SKPB Łódź Korona Beskidów KPB - Gorce - zdobywamy Turbacz
KPB - Gorce - zdobywamy Turbacz
Autor: Amelia Szafrańska    Utworzone: 18.11.2017

 Zapraszamy do udziału w kolejnym wyjeździe w ramach zdobywania Korony Beskidów.

Najbliższy wyjazd odbędzie się już 12-13 lutego b.r., tym razem zdobędziemy Turbacz 1310 m n.p.m. - najwyższy szczyt Gorców. Punktem startowym wędrówki będzie przełęcz Snozka na styku Gorców i Pienin, słynąca z tzw. organów Hasiora i pięknej panoramy na Tatry, a końcowym Nowy Targ.

 





piotrek_maczewski




Wyprawę poprowadzi Piotr Mączewski "Mączek" (123)

 



Transport i nocleg

W obie strony jedziemy pociągiem, zbiórka o godz. 22.45 11 lutego 2011 roku (piątek wieczorem), na dworcu kolejowym Łódź Kaliska. Powrót do Łodzi 14 lutego o godz. 5.30 (poniedziałek nad ranem). Spać będziemy w schronisku studenckim prowadzonym przez naszych przyjaciół z SKPG Kraków - w Gorczańskiej Chacie.


Zapisy i koszty

Wpisowe na rajd wynosi 120 zł. W ramach wpisowego na rajd zapewniamy – opłatę za przejazdy, opłatę za nocleg, opiekę przewodnicką, ubezpieczenie. Prosimy o zabranie zapasu jedzenia ze sobą. W razie potrzeby będzie przewidziana możliwość zakupu niezbędnej żywności.


Zapisów na rajd i wszelkich informacji udziela Piotr Mączewski:

Telefon: +48 697 328 229

Email: koronapolskichbeskidow@gmail.com

UWAGA: Kontakt telefoniczny możliwy dopiero od 31 stycznia b.r.




Co ze sobą zabrać, czyli trochę o... sprzęcie


Weźcie to, co zawsze niezbędne jest w górach: dobry humor, otwartość na przygodę i chęć poznania nowych, ciekawych ludzi – reszta to już tylko uzupełnienie:

- Z pewnością przyda się plecak koniecznie ze stelażem i pasem biodrowym, na tyle duży by pomieścił cały dobytek i na tyle wygodny by móc nosić go po górach każdego dnia po kilka godzin.

- Śpimy w warunkach turystycznych – niezbędny jest śpiwór i karimata.

- Buty – nie nowe, nie za ciasne – koniecznie za kostkę, dobrze rozchodzone i na podeszwie z grubym bieżnikiem (np. typu wibram). W walce z błotem i śniegiem przydać mogą się także stuptuty chroniące przed wsypywaniem się śniegu do butów i przemoczeniem nogawek.

- Kolana dostaje się jedna na całe życie – nie warto dwa razy zastanawiać się nad wzięciem kijków trekkingowych…

- Warto pamiętać o zasadzie co najmniej trzech warstw w stroju: miło – ciepło – pancernie. Warto mieć ze sobą choć dwa komplety odzieży bezpośrednio kontaktującej się z ciałem, ciepły polar lub bluzę oraz kurtkę chroniącą od deszczu i wiatru. Konieczne dodatki to rękawiczki i czapka!!!

- Przyborach toaletowych – dla tych co lubią uchodzić za czyściochów…

- Na rajdach wspólnotę grupy budują wspólne posiłki – przyrządzamy je razem z tego co wygrzebiemy z plecaków (m.in. ryż, kasza lub makaron, konserwy warzywne (groszki, kukurydze itd.), wędliny, pasztety a nawet nieśmiertelny paprykarz – słowem warto mieć ze sobą jedzenia na 1 dzień – resztę można dokupić na miejscu po sporządzeniu wspólnej listy potrzeb). Nie można zapomnieć o słodyczach umilających postoje, ale i stanowiących najszybsze źródło kalorii koniecznych do wędrowania (czekolada, bakalie, herbatniki…).

- Termos z gorącą herbatą – z takiego luksusu w górach (szczególnie zimą) nie wolno rezygnować.

- Latarka – narzędzie otwierające możliwość przedłużenia sobie okazji marszu podczas krótkiego, zimowego dnia.

- Tylko dla formalności dodać warto o konieczności zabrania dokumentu tożsamości oraz legitymacji uprawniających do wszelkich zniżek z jakich może przyjść korzystać na trasie.



Kolejny wyjazd w ramach zdobywania Korony Beskidów odbędzie się w marcu b.r.


Gorąco zapraszamy!!!