SKPB Łódź My w górach Rajdy Zapowiedzi rajdów 2013 - kwietniowy XXIV Rajd Primaaprilisowy
2013 - kwietniowy XXIV Rajd Primaaprilisowy
Autor: Amelia Szafrańska    Utworzone: 17.12.2018

2013_rajd_kwietniowy Choć za oknami wiosna dopiero toczy zażarte boje o objęcie panowania po lodowatej Królowej Śniegu, my zapraszamy do nostalgicznej krainy Łemków skąpanej w promieniach ciepłego słońca i plusku wezbranych roztopami strumieni. Już w pierwszy weekend po świętach wielkanocnych, w dniach 5-7 kwietnia wyruszamy na włóczęgę po zachodnich kresach Łemkowyny i to po obu stronach granicy państwowej! Gościnną bazą naszego rajdu będzie szkoła w Brunarach, ale nim tam dotrzemy czekają na nas zatopione w górskich dolinach drewniane cerkwie Beskidu Niskiego, kraina miodem płynąca w Kamiannej, a dla miłośników wyczynu i zdobywania wszystkiego co najwyższe w okolicy – szturm na najwyższy szczy Beskidu Niskiego po polskiej stronie (Lackowa 997 m n.p.m.), oraz na najwyższy z najwyższych (Busov 1002 m n.p.m.) - tym razem już na Słowacji.

dscf0765

 

Na każdej trasie wszystko co dla tych ziem charakterystyczne – rozsiane wśród gór pamiątki po I wojnie światowej, po ludziach którzy żyli tu do lat 40-tych XX w. i tworzyli tego magicznego ducha miejsca, który dziś przyciąga z taką siłą odbierających góry nie tylko oczami i stopami, ale i sercem...

 

 

A jak to wygląda od strony technicznej?

15 Po wspólnej podróży autokarem poszczególne trasy zaczynają wędrówkę w piątek rano, by po dwudniowej wędrówce spotkać się ponownie w sobotę wieczorem przy wspólnym ognisku. Nie będziemy próżnować także w niedzielę – już rankiem każda grupa rusza w swoją stronę, by przed zachodem słońca wyruszyć wspólnie autokarem w drogę powrotną do Łodzi (powrót ok godz. 23.00). Zależnie od upodobań można wybrać trasę bardziej lub mniej przywiązaną do swojego plecaka – dla miłośników wyrypy w starym dobrym stylu Pasmem Magurskim z noclegiem w jednym z nielicznych schronisk na tym terenie – codziennie z plecakiem. dscf7765
Dla nieco wygodniejszych trasy z możliwością częściowego zostawienia bagażu na kilka godzin lub na cały dzień w bazie. Krajoznawcy nie powinni ominąć możliwości zwiedzenia kilku sztandarowych miejsc w okolicach Gorlic (m.in pierwsza na świecie uliczna lampa naftowa czy przeuroczy kościół drewniany w Sękowej, który od 2003 r. jest na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO!).

 

Jeśli zastanawiasz się czy rajd to coś dla Ciebie proponujemy: nie trać czasu – lepiej zacznij wybierać najciekawszą trasę! Na rajdy jeżdżą studenci, nie brakuje jednak miejsca dla licealistów. 240px-kosciol_sekowa_calosc Kto raz połknie bakcyla – nie może przestać jeździć – sporo jest więc osób, które studencką mają już tylko duszę. Nie martw się, że nie masz z kim się zapisać – tu z pewnością znajdziesz towarzystwo ludzi kochających góry i otwartych na przygodę. Nic nie zbliża bardziej niż wspólna glumza, łyk wody z jednego strumienia czy ciepło ogniska u stóp najbardziej uduchowionych gór w Polsce (ciekawe co na to powiedzą miłośnicy Bieszczadów i Tatr :)
Z każdą grupą wędruje przewodnik SKPB Łódź dbający o bezpieczeństwo, okraszający wędrówkę swoimi opowieściami i znajdujący drogę w plątaninie grzbietów i dolin.

krzyze_2


Wyjazd i powrót:

Wyjeżdżamy w nocy 4 kwietnia (czwartek) późnym wieczorem (zbiórka o godz. 23:00) z parkingu przed Łódzkim Domem Kultury, naprzeciwko dawnego dworca PKP Łódź Fabryczna – zbiórka w pobliżu pomnika Marszałka Józefa Piłsudskiego. Powrót w to samo miejsce w niedzielę (7 kwietnia) wieczorem (ok. 23.00).
W obie strony jedziemy autokarem, dlatego prosimy o nie odwlekanie zapisów na ostatnią chwilę.

dscf0901


Cena Rajdu:

Całkowity koszt Rajdu wynosi 165 zł i obejmuje on m.in.: przejazd autokarem w obie strony, noclegi na trasie, ubezpieczenie, opiekę przewodnicką, udział w ognisku zakończeniowym itp.

W obie strony jedziemy autokarem, dlatego prosimy o nie odwlekanie zapisów na ostatnią chwilę.

 

 

„Chłodnik 2013"

dscf0477 Masz śpiwór puchowy lub syntetyk o ambitnie wyglądających parametrach? Chcesz sprawdzić czy producent nie przesadził w opisach ekstremów? Chcesz przekonać się jak to jest nocować w namiocie przy temperaturze oscylującej w granicach zera? A może spałeś już na mrozie, lubisz to i masz ochotę wyrwać się na jedną noc z ciasnej sypialni i nadmiernie wygodnego łóżka? Chcesz zrobić to w bezpieczny i rozważny sposób z zapewnioną drogą odwrotu? Jeśli odpowiedziałeś TAK więcej niż trzy razy to szansa dla Ciebie!!! dscf0478

 

Istnieje możliwość nocowania na mecie rajdu w namiocie w pobliżu szkoły . Jeśli Ci się nie spodoba – czeka ciepłe i przytulne miejsce w sali, jeśli zasmakujesz w takich przygodach – możesz przedłużyć swój sezon biwakowy nawet do 365 dni w roku!

dscf6419

 

Jeśli przy zapisie na rajd zgłosicie chęć wzięcia udziału w Chłodniku to SKPB zapewni namioty dostarczone do szkoły – nie będzie więc musieli nosić ich podczas rajdu. Przed wyjazdem, podczas wędrówki oraz na samym Chłodniku będzie możliwość konsultacji technicznej i wymiany doświadczeń z zimowego biwakowania.

Udział w Chłodniku nie wiąże się z dodatkowymi kosztami, Chłodnik nie jest też akcją promocyjną żadnej firmy outdoorowej – to uczta dla smakoszy beskidzkiej przygody, na którą każdy jest zaproszony!

 

 

dscf9293 Kierownictwo Rajdu (tu można uzyskać wszelakie informacje)

Jeśli masz dodatkowe pytania dotyczące rajdu i Chłodnika:

Pisz: rajd@skpb.lodz.pl 

Dzwoń: kierownik rajdu Darek Łapiński tel. 504–816–983

 

Zapisy:

1. Spotykając się z nami:

  • w siedzibie SKPB Łódź przy ul. Lipowej 48 w każdą środę w godzinach 18:00 – 19:00 dscf0187
  • w Biurze Turystycznym „Harctur" ul. Piotrkowska 99 wtorek, czwartek 16:00 – 17:00
  • "dogadując się" indywidualnie z Kierownictwem Rajdu

2. Wysyłając maila na adres rajd@skpb.lodz.pl

Chcesz zapisać się – dostarcz nam swoje dane do ubezpieczenia (imię, nazwisko, adres, nr PESEL):

 

 

TRASA I

milek_wojtunik


Miłek Wojtunik (142) 

Na co dzień amator rowerowych wojaży i ananasów pod każdą postacią. W Beskidach wciąż szuka swojego miejsca. Wędrując wśród odludnych wzniesień, znajdziemy kilka perełek „charakternych” dla Beskidu Niskiego. Czeka nas marszruta bez wybitnych podejść i buszowania, za to gwarantująca uciechę dla oka i duszy. A jeśli tylko pogoda nie zrobi nam psikusa, starczy czasu na spełnienie marzeń o wyciągnięciu się na kwietniowej łące.

 

„Dolinami Magury i Pienin, czyli nietrudna trasa dla ciekawych świata”

Dzień pierwszy – Haust zabytków

Jak na Beskid Niski początek iście wielkomiejski, gdyż wystartujemy z Gorlic. Sprawdzimy, czy najciemniej jest pod pewną niezwykłą latarnią oraz co reprezentuje cmentarz reprezentacyjny. Wychodząc w góry, zerkniemy na pyszne siedziby Karwacjanów i Długoszów. Następnie znajdziemy między drzewami pewien pięćsetletni obiekt, zwany muzą Tetmajera i Wyspiańskiego. Mieli faceci gust, bo dziś to zabytek na liście UNESCO, elegancko nakryty płaszczem dachu prawie do ziemi. Następnie poczłapiemy mniej więcej szlakiem niebieskim „w stronę słońca”, czyli zasłużonych pierogów i naleśników w schronisku PTTK na zboczu Magury Małastowskiej, gdzie popołudniu rozpoczniemy dobę „hotelową”. Wieczorem konkurs żartów primaaprilisowych, można już zacząć trenować!


Dzień drugi – Oddech przed gorączką sobotniej nocy

Wyspawszy się, pomaszerujemy wzdłuż Magury, by zejść do dawnych łemkowskich wsi i zobaczyć parę świątyń w powielkanocnej szacie. W ciągu dnia będziemy rozkoszować się oznakami wiosny lub pozostałościami zimy, zmierzając w Pieniny Gorlickie z – a jakże – przełomem rzeki Ropy i widokami na malownicze Jezioro Klimkówka. Stamtąd już rzut beretem przez szczyt Flasza i jesteśmy w Brunarach, gdzie na noclegu w szkole spotkamy pozostałe trasy i przy ognisku podzielimy się wrażeniami.


Dzień trzeci – Żeby nie było że leżymy...

Program zależeć będzie od naszych chęci. Możemy np. wejść na pobliski Kopiec Piłsudskiego, bądź sprawdzić czy w okolicy prawosławni obchodzą Święto Zwiastowania przypadające na ten dzień. W razie nadmiaru czasu i energii skierujemy się ku Muzeum Pszczelarstwa w Kamiannej.

 

 

TRASA II

piotrek_maczewski

  

Piotrek ''Mączek'' Mączewski (123) – muzyczna nadzieja łódzkiego SKPB, rzadko wychodzi w góry bez gitary przytroczonej do plecaka. Tym razem proponuje trasę pozwalającą odkryć najdalej na zachód wysunięte fragmenty Beskidu Niskiego z Kamianną - krainą miodem płynąca, jako perełką trasy. Nie zabraknie też urokliwych cerkwi, opowieści o Łemkach i ich zagmatwanych losach...

 

 

Dzień pierwszy - "Na wiosenną rozgrzewkę"

Aby udowodnić, że dziki Beskid Niski zaczyna się tuż u bram Nowego Sącza, naszą wędrówkę rozpoczniemy na przedmieściach tego dużego miasta - w Nawojowej. To tutaj kończy się Kotlina Sądecka, a swój początek zaczyna magiczna kraina, która rozpościera się aż po Komańczę. Beskid Niski swym urokiem oczarowuje każdego kto tylko się tu pojawia. Pierwszego dnia sprawdzimy, czy tak jest w istocie maszerując mało uczęszczanymi Górami Grybowskimi i stając na najwyższym ich szczycie Kozim Żebrze (888 m n.p.m.). A pod koniec dnia schodząc do oddzielonej górami od innych miejscowości, malowniczej wioski - Kamiannej.

Dzień drugi - "W krainie miodem płynącej..."

O ile Zakopane uchodzi za zimową stolicą Polski, o tyle Kamianna mieni się tytułem stolicy polskiego pszczelarstwa. Będąc w Kamiannej spróbujemy poznać choć trochę trudny fach pszczelarza i poznać szczegóły związane ze zbawiennym wpływem miodu na organizm człowieka. Bez degustacji miodu (w różnych postaciach!) się nie obędzie. Posileni wiedzą i miodem, udamy się beskidzkimi ostępami do sąsiedniej wioski Berest i dalej eksplorując nieoznakowane leśne dukty w stronę Piorunki i Brunar.

Dzień trzeci - "A może na Chełm?"

O ile pogoda i chęci uczestników pozwolą, spróbujemy tego dnia dowiedzieć się co widać ze szczytu stojącej samotnie góry Chełm pod Grybowem?

 

 

TRASA III
maciek_klimczak

 

Maciek Klimczak (113) – powrót na rajdowe trasy po kilku latach wyczekiwania. Człowiek od spraw kontaktów ze wschodem w łódzkim SKPB, globtroter i aktualnie urzędujący szef szefów szkolenia w Kole. I tym razem zdaje się nie zauważać istnienia granic państwowych – brnie na spotkanie słowackich Romów z plemienia Bergidka-Roma i najwyższego szczytu Beskidu Niskiego.

 

 

Wiosna idzie, czas ruszyć w Beskid, ale znowu nie taki Niski. Wszak zdobędziemy jedyny tysięcznik w tym paśmie górskim. A poza tym:

  • Spędzimy kilka godzin w Eurolandzie :-)
  • Przejdziemy (raczej szybkim krokiem) przez cygańską wieś Cigelka
  • Złożymy wizytę (jak czas pozwoli) na prawosławnej Górze Jawor
  • Pomyszkujemy po zdrojowej Wysowej
  • Odwiedzimy zagubioną w Beskidzie dolinę Czertyżnego
  • A w niedzielę na zakończenie pójdziemy na ...... Flaszę ;-)

Dzień pierwszy
Wysiadka w Tyliczu, szybki transfer w stronę granicy i wędrówka w kierunku Tego Najwyższego. Zdobywamy Busov i przez Cigelke wracamy do Polski. Schodzimy do Wysowej (jak czas pozwoli wstąpimy na chwilę na górę Tabor).

 

Dzień drugi
Dzień zaczniemy od "poszwędania się" po uzdrowisku, odważni koneserzy z pewnością spróbują "Anny" i "Franciszka" - wód mineralnych o charakterystycznym smaku. Przez Ropki i Hute Wysowską dotrzemy do zagubionej doliny Czertyżne skąd dzikimi grzbietami dotrzemy na miejsce zakończenia rajdu w Brunarach.


Dzień trzeci
Leniwym krokiem pójdziemy na... Flaszę podziwiając widoki na dolinę Białej. Stąd już tylko krok nad jezioro Klimkowskie, które najlepiej oglądać z okolic tamy. Zapewne też gdzieś w tym miejscu wsiądziemy do autokaru, by powrócić do Łodzi.

 

 

TRASA IV

piotr_debicki

 

Piotrek ''Peter'' Dębicki (132)  w plątaninie historycznych dat i nazwisk radzi sobie równie dobrze jak na beskidzkich bezdrożach. Rejon krwawych zmagań z czasów I wojny światowej, miejsce rodzenia się Łemkowskiej Republiki w dobie walki o niepodległość wszystkich nacji to raj dla historyka. Trasa umożliwia wzięcie szturmem najwyższego szczytu Beskidu Niskiego po polskiej stronie, ale pozwala także na prozdrowotny relaks w jednym z popularniejszych uzdrowisk tego regionu. Na przebieg trasy spory wpływ będzie miała ilość śniegu na szlakach.

 

Dzień pierwszy – idziemy na wschód!

Trasę zaczynamy pomiędzy Mochnaczką Niżną,a Tyliczem idąc w kierunku granicy ze Słowacją. Następnie czerwonym szlakiem docieramy do słynnej "zachodniej ściany" Lackowej(997m),najwyższego szczytu polskiej części Beskidu Niskiego. Po jej zdobyciu wędrujemy dalej granicą,aż do góry Jawor, gdzie schodzimy do Wysowej (nocleg). Oprócz klasycznego zwiedzania miejscowości,dla ciekawych kulinarnych wrażeń możliwość degustacji potraw nawiązujących do kuchni łemkowskiej. Ewentualny bonus dla chętnych - atak na Kozie Żebro (847m n.p.m.).
Czas przejścia podstawowego 7 godz.

 

Dzień drugi  kierunek północny-zachód!

Po uzupełnieniu zapasów wody mineralnej ruszamy niebieskim szlakiem do dawnej wsi Ropki,a przez Przełęcz Lipka do nieistniejącej wsi Czertyżne. Po osiągnięciu górującego nad nią grzbietu o tej samej nazwie schodzimy do Śnietnicy. Po drodze odwiedzamy cerkiew p.w. św.Dymitra oraz kopiec ku czci marszałka Józefa Piłsudskiego.Końcowy etap to Brunary, gdzie ciąg dalszy atrakcji zapewnią Kierownik Rajdu i Miłek;)!
Czas przejścia 8 godz.

 

Dzień trzeci  niedziela!

Leniwy spacer do Florynki. Tam zastanowimy się nad historią i sprawdzimy jakie mogą być efekty zbyt hucznych zabaw,według podań ludowych.
Czas przejścia(kto to wie???)

 

Wszystkie trasy mogą ulec zmianie zależnie od warunków pogodowych (przede wszystkim ilości śniegu) i kondycji uczestników.

 

 

Co ze sobą zabrać, czyli trochę o... sprzęcie

dscf0909 Każdego dnia śpimy gdzie indziej wędrując z całym dobytkiem na placach – kluczem do sukcesu jest więc dobry plecak i odpowiedzi dobór zabranych rzeczy (z pewnością nie może być ich zbyt wiele). Każdego dnia czeka nas kilka godzin na nogach – konieczne są więc wygodne buty na grubej podeszwie, najlepiej sięgające za kostkę dla poprawy bezpieczeństwa na bieszczadzkich błotnych stokach. Nawet jeśli cenisz elegancję ponad wszystko nie wybieraj się na Rajd w nowiutkich butach prosto ze sklepu – warto je rozchodzić wcześniej podczas krótszych spacerów !

 Ekwipunek:

  • śpiwór, karimata
  • ubrania (odzież przeciwdeszczowa, ciepła bluza lub polar, odpowiednia ilość podkoszulek i bielizny osobistej, zapas skarpetek, krótkie i długie spodnie,   komplet odzieży do spania, zakryte obuwie za kostkę (najlepiej buty górskie), dodatkowa para butów na przebranie po wędrówce (najlepiej spisują się sandały), obowiązkowo nakrycie głowy
  • przybory toaletowe
  • krem i okulary dla ochrony przed słońcem
  • przybory kuchenno-jadalniane (nóż, łyżka, kubek metalowy, menażka, są tacy którzy lubią brać ściereczki, na których przyrządzamy kanapki)
  • latarka i zapasowy komplet baterii, ewentualnie zapasowy akumulator do komórki
  • kijki trekkingowe dla osób o wrażliwych stawach kolanowych (i nie tylko dla nich)
  • NIE ZAPOMNIJ o dokumentach osobistych, legitymacjach uprawniających do zniżek (studenckie, szkolne, PTTK, EURO 26, itd)
  • KONIECZNIE zabierz zapas stale zażywanych leków na czas wyjazdu, przydać się mogą także plastry, talk, ewentualnie opaska elastyczna na kolana
  • WYSOCE WSKAZANE są wszelakie instrumenty muzyczne mniejsze od fortepianu, śpiewniki
  • BEZWZGLĘDNIE OBOWIĄZKOWY dobry humor, uśmiech i otwartość na wielką beskidzką przygodę

 

Jedzenie:

dscf0250 Nic nie tworzy grupy tak silnie jak wspólne posiłki przygotowane własnymi rękami, dlatego kuchnie będziemy prowadzić razem. Wiem że są ludzie którzy nie potrafią zasnąć bez codziennego wieczornego ogniska – z pewnością na trasach namiotowych nie będzie z tym problemu! Warto zabrać ze sobą niewielki zapas żywności – resztą będzie uzupełniona wspólnymi zakupami już na miejscu.

Śniadanie i obiad to najczęściej kanapki (przydadzą się więc konserwy rybne, pasztety, nieśmiertelne paprykarze, ale też krojone wędliny, sery, warzywa, dżemy...). Wieczorem – w nagrodę za całodzienne zmagania z drogą – ciepła Gluza (nie wiesz co to jest – to coś do czego najszybciej zaczyna się tęsknić po powrocie z rajdu) – przydadzą się makarony, kasze lub ryże w torebkach, sosy w proszku, warzywa konserwowe (groszek, kukurydza, fasola). Do tego trochę kiełbasy lub mielonki i potrawa gotowa! (są też wersje wegetariańskie :)

Podczas wędrówki nieocenione będą smakołyki – czekolada, ciastka, bakalie...

Nie zapomnijcie o zabraniu termosów na ciepłą herbatę do picia podczas wędrówki.

 

ZAPRASZAMY!!!

 

Fotorelacje z ostatnich rajdów

SSA45066-P50 DSCF0872-P50 DSCN9213 IMG_6462-P50
Rajd Majowy 2009 75-P50 DSCN9205 DSCF5519 IMG_3480-P50