SKPB Łódź My w górach Rajdy Zapowiedzi rajdów 2014 - kwietniowy XXV Rajd Primaaprilisowy
2014 - kwietniowy XXV Rajd Primaaprilisowy
Autor: Amelia Szafrańska    Utworzone: 22.08.2018

rajd_primaaprilisowy_2014_finish W tym roku wiosna miło nas zaskoczyła wczesnym nadejściem, tym radośniej zapraszamy Was na ćwierćwiekowy, bo już XXV Rajd Primaaprilisowy, który odbędzie się w dniach 4-6 kwietnia. Podczas tegorocznego rajdu poszukamy (miejmy nadzieję, że zaawansowanych) oznak wiosny drepcząc ścieżkami trzech pasm górskich: zielonego Beskidu Sądeckiego, słynących z krokusów Gorców i uroczych Pienin. Po dwóch dniach wędrówki trasy spotkają się na zakończeniu rajdu w Górskim Ośrodku ”Pod Durbaszką” (Jaworki). Jest duża szansa, że będzie to pierwszy od trzech lat nie zimowy Rajd Primaaprilisowy. Ale jak to z Primaaprilisem bywa, psikus tu i tam czyha, więc bądźcie przygotowani na szalejące śnieżyce - te zimowe, śniegiem po twarzy tnące lub wiosenne w leśnym runie rosnące.


Na rajd zapraszamy studentów i nie studentów, uczących się i tych którzy lata nauki mają za sobą, lecz duchem nieustannie jednają się z bracią studencką. Dla studentach (rzeczywistych, nie duchowych ;) mamy do zaproponowania dwie kuszące oferty:

  • 10% rabatu w opłacie za rajd (dla studentów do 26 roku życia i uczniów)
  • Zaliczenie masowej imprezy sportowej dla studentów I roku Politechniki Łódzkiej, którzy będą uczestniczyli w rajdzie.
 

Wyjazd i powrót:

W góry pojedziemy wynajętym autokarem: wyjazd w nocy z 3 na 4 kwietnia (z czwartku na piątek), zbiórka o godz. 00:01 (czyli już w piątek ;) na placu przed Łódzkim Domem Kultury (ul. Traugutta 18). Powrót w to samo miejsce 6 kwietnia (niedziela) późnym wieczorem (ok. godz. 22:00).

Ilość miejsc ograniczona pojemnością autokaru – przy zapisach kto pierwszy ten lepszy :)


Koszty:

Cena rajdu wynosi 175 zł i obejmuje: przejazd autokarem w obie strony, noclegi, ubezpieczenie, opiekę przewodnicką, udział w ognisku zakończeniowym, gazetkę rajdową itp. Przy zapisach pobierana jest zaliczka wysokości 100 zł, pozostała kwota zbierana będzie w autokarze  (przygotujcie proszę odliczoną kwotę), koszty dodatkowe będziecie pokrywali sami.

Studentom do 26 roku życia (za okazaniem legitymacji) i uczniom naliczamy rabat wysokoći 10%.

 

Zapisy:

  • Osobiście w siedzibie SKPB Łódź przy ul. Lipowej 48 w każdą środę w godz. 18:00 – 20:00 
  • Wysyłając maila na adres rajd@skpb.lodz.pl

Przy zapisach prosimy podać dane do ubezpieczenia (imię i nazwisko, adres zameldowania, PESEL) oraz nr telefonu. Pobieramy również zaliczkę wysokości 100 zł (przy zapisach osobistych płatne w gotówce, przy zapisach mailowych wpłata ustalana jest w mailu potwierdzającym przyjęcie zapisu się na rajd).


Uwaga!!! Wpłacenie wpisowego jest równoznaczne z akceptacją regulaminu rajdu. Bardzo prosimy o zapoznanie się z jego treścią -> REGULAMIN RAJDU

 

amelia_szafranska Kierownictwo rajdu:

Udziela wszelkich informacji o rajdzie, pomaga w doborze trasy i rozwiewa wszelkie rajdowe wątpliwości.

Amelia Szafrańska (128)
mail: rajd@skpb.lodz.pl

tel. 662069343



„Chłodnik wiosenny 2014"

dscf0477Masz śpiwór puchowy lub syntetyk o ambitnie wyglądających parametrach? Chcesz sprawdzić czy producent nie przesadził w opisach ekstremów? Chcesz przekonać się jak to jest nocować w namiocie przy temperaturze oscylującej w granicach zera? A może spałeś już na mrozie, lubisz to i masz ochotę wyrwać się na jedną noc z ciasnej sypialni i nadmiernie wygodnego łóżka? Chcesz zrobić to w bezpieczny i rozważny sposób z zapewnioną drogą odwrotu? Jeśli odpowiedziałeś TAK więcej niż trzy razy to szansa dla Ciebie!!!


dscf0478

Istnieje możliwość nocowania na mecie rajdu w namiocie w pobliżu schroniska. Jeśli Ci się nie spodoba – czeka ciepłe i przytulne miejsce w sali, jeśli zasmakujesz w takich przygodach – możesz przedłużyć swój sezon biwakowy nawet do 365 dni w roku!


dscf6419

Jeśli przy zapisie na rajd zgłosicie chęć wzięcia udziału w Chłodniku to SKPB zapewni namioty dostarczone do szkoły – nie będzie więc musieli nosić ich podczas rajdu. Przed wyjazdem, podczas wędrówki oraz na samym Chłodniku będzie możliwość konsultacji technicznej i wymiany doświadczeń z zimowego biwakowania.

Udział w Chłodniku nie wiąże się z dodatkowymi kosztami, Chłodnik nie jest też akcją promocyjną żadnej firmy outdoorowej – to uczta dla smakoszy beskidzkiej przygody, na którą każdy jest zaproszony!


 

A teraz najważniejsze, gdzie i z kim można powędrować:


TRASA I

kasia_santy


Poprowadzą:

Ania Mączewska (144) i Kasia Santy (145)

 



Dzień pierwszy - w sądeckim klimacie

Górską wędrówkę rozpoczniemy od zwiedzania Starego Sącza, zaznajamiając się z paroma wielkimi postaciami związanymi z tym niewielkim miastem. Następnie robimy szybki desant do Rytra, skąd skierujemy swe kroki ku Niemcowej nie byle czym, a Głównym Szlakiem Beskidzkim.


Dzień drugi - Wielki Rogacz i Rusini

Poruszając się w dalszym ciągu leśnymi ścieżkami Pasma Radziejowej, opuścimy Sądecczyznę. Przeniesiemy się do miejsc, które jeszcze nie tak dawno temu były zamieszkiwane przez Rusinów. Po wizycie w Jaworkach podejdziemy pod Durbaszkę, gdzie spotkamy się z resztą uczestników rajdu.


Dzień trzeci - spacerek do uzdrowiska

W niedzielę odpoczniemy wędrując widokowym grzbietem Małych Pienin. Zejdziemy z niego do Szczawnicy, czyli dawnego celu wojaży znanych i nieznanych polskich pisarzy i poetów.

 

 

TRASA II

wojtek_stopczanski


Poprowadzi

Wojtek Stopczański (139)



 

Dzień pierwszy 

... to niezły psikus. W końcu rajd odbywa się w Pieninach i Beskidzie Sądeckim, dlatego pójdziemy w Gorce. Tylmanowa daje nam początek zielonym szlakiem. Primaaprilisowy psikus i jesteśmy na wysokości 1225 lub 1211 m n.p.m., czyli na najwyższym szczycie wschodniego pasma Gorców. Tatry nieco inaczej wyglądają z tej strony, inny kąt widzenia, inna odległość i ta przestrzeń na dole wypełniona jeziorem, i pstrokatymi pienińskimi górami (po lewej). Natchnionych widokami czeka jeszcze niezbyt długa trasa w dół do doliny Dunajca, do Krościenka. Nocleg w tym miejscu wydaje się być trafiony idealnie uwzględniając trudy następnego dnia :) (trasa ok 16 km)
 

Dzień drugi 

... rozpoczniemy bardzo wcześnie, bo i trasa na tyle wymagająca, a przystanków atrakcjami usianych będzie wiele. Oczywiście, że idziemy na Trzy Korony!!! A potem pięknymi traktami zejdziemy do Sromowców Niżnych, by przejść tam kładką nad Dunajcem, który łączy dwie narodowości. Czerwony Klasztor to pierwszy punkt trasy na Słowacji, gdzie historia i piękne widoki są na równi przekonywujące. Stamtąd słowackimi szlakami dojdziemy do Durbaszki przez Wysoki Wierch. Długa trasa lecz niezwykle piękna i widokowa wynagrodzi nam wszelkie trudy. Z Durbaszki mamy już naprawdę mały kawałek do Schroniska „Pod Durbaszką”, gdzie spotkamy się przy ognisku, jedząc bigos, z innymi trasami rajdu. Opowiadań będzie tyle, że ranek przeniesiemy za sosnę z Sokolicy.
 

Dzień trzeci 

... to powrót do Łodzi, ale wcześniej wdepniemy do Sądeckiego przekraczając potok Grajcarek.

 


TRASA III

Darek Łapiński

 
Poprowadzi
Darek Łapiński (117)

Tylko tutaj Dwa Państwa, Dwa Pasma Górskie, Dwa Najwyższe Szczyty, Dwa Wąwozy, Dwa Parki Narodowe, Dwa Imponujące Zabytki Średniowiecza – a na to wszystko tak mało czasu...
 

Dzień pierwszy


Krościenko – Przeł. Szopka (780 m n.p.m.) (zwana Chwała Bogu! to po pokonaniu tego wąwozu fiakrzy z ulgą wzdychali „Chwała Bogu!” poganiając swe szkapy, by ciągnęły wozy do Krościenka) – Wąwóz Szopczański (urokliwa trasa przecinająca główny grzbiet Pienin Właściwych ­– Sromowce Wyżne (przejście na druga stronę granicy nowoczesną kładką) ­– Czerwony Klasztor (kolejny imponujący zabytek na naszej trasie – obronne, pustelnicze założenie klasztorne oo. Kartuzów, później Kamedułów zatopione wśród pienińskich skał u wylotu słynnego przełomu – dziś muzeum (wstęp 3 euro) – ­ Haligowickie Skały (fantastyczne wychodnie skalne, dzień w słowackim Pienińskim Parku Narodowym) ­– Lesnickie Sedlo ­– Wysoki Wierch (899 m n.p.m.) –­ Schronisko „Pod Durbaszką” (jedno z nielicznych schronisk w Małych Pieninach – wyjątkowe ze względu na lokalizację w dawnej bacówce wzorcowej)

 

Dzień drugi 


Schronisko "Pod Durbaszką" (bardzo wczesne wyście – na szczęście na lekko, może zrealizujemy pomysł wschodu słońca na Wysokiej?) – Kamienska Tisina (wychodnie skalne na stokach Vysokiej (1013 m.n.p.m.) – Litmanowskie SkałkiJarabiński Przełom (urokliwy zakątek wśród skał – przedsmak naszych Homoli) –­ Zamek w Starej Lubowli (imponujące ruiny hradu władców sporych połaci Spisza, Skansen Zamagórza Spiskiego - podróż w dziejach do czasów rusińskiej ludności, która wędrując na południe od głównego grzbietu Karpat dociera sporo dalej niż po polskiej stronie!) (wstęp do obu obieków łącznie 6 euro)­ – Kamienka ­ Wysoka (1050 m n.p.m.) (najwyższy szczyt ponad 500 km Pieńskiego Pasa Skałkowego – ­zdobywamy przedostatni szczyt Korony Beskidów z SKPB Łódź – po raz pierwszy nie od polskiej strony!) ­– Durbaszka (942 m n.p.m.) – Schronisko „Pod Durbaszką”

 

Dzień trzeci


Zobaczymy w jakim będziemy stanie ducha i ciała po sobotniej ekspedycji – pomysłów jest klika: 

Coś dla Górołazów:

DurbaszkaStraniany ­ Veterny Vrch (1111 m n.p.m.) najwyższy szczyt wschodniej części Magury Spiskiej – Vielki Lipnik (kolejny przykład świątyni w stylu józefińskim – łudząco podobnej do naszej cerkwi w Jaworkach) – Wysoki Wierch (899 m n.p.m.) ­– Szlachtowa (to od tej wsi nazwę wziął cały region etnograficzny, druga z murowanych cerkwi jakie przetrwały tu do naszych czasów)

 
Coś sielskiego:

Durbaszka  ­–  góra Wierchliczka (955 m n.p.m.) wędrówka grzbietem granicznych z licznym polanami widokowymi) – Przeł. Rozdziele (802 m n.p.m. ­ jeden z najpiękniejszych widoków w Beskidach, żywa kultura pasterska (ruiny ostatniej oryginalnej bacówki wzorcowej - takiej, w jakiej spaliśmy „Pod Durbaszką”) – Wąwóz Białej Wody (jeden z kilku wąwozów na naszej trasie – fantastyczne formacje skalne ze słynna bazaltową skałką) – Jaworki (jedna z czterech wsi Rusi Szlachtowskiej, zachowana murowana cerkiew z kompletnym ikonostasem, znakomity punkt wyjściowy na szlaki Pienin i Beskidu Sądeckiego) – Wąwóz Homole (zdecydowanie najbardziej okazały wąwóz na szlakach naszych wędrówek – podobnie jak Biała Woda objęty ochroną rezerwatową) – powrót do Jaworek


Coś klasycznie – klasycznego:

góra Durbaszka (942 m n.p.m.) jedno z nielicznych schronisk w Małych Pieninach, wyjątkowe ze względu na lokalizację w dawnej bacówce wzorcowej) – Wysoki Wierch (898 m n.p.m.) (­wędrówka fantastycznym szlakiem granicznym z niemal ciągłą dookolną panoramą na Beskid Sądecki, Pieniny, Gorce i Magurę Spiską oraz majestatyczne Tatry!) ­– Szafranówka (742 m n.p.m.) Schronisko PTTK „Orlica” (urokliwie usytuowane w przełomie Dunajca schronisko przy wiekowej Drodze Pienińskiej, możliwość odwiedzenie Górskiego Ośrodka Kultury prezentującego ekspozycje związane z początkami turystyki w Pieninach – Szczawnica


Coś wg Waszego zamówienia:

Każda dobra pizzeria ma na końcu menu placek „wg własnej kompozycji” ­i ja nie rezerwuję sobie monopolu na fajne pomysły – może wspólnie stworzymy coś jeszcze innego. Słowem – usiądziemy, pogadamy – coś wspólnie ustalimy...

 
DWIE RZECZY, O KTÓRYCH TRZEBA WIEDZIEC I PAMIĘTAĆ:

  • konieczność zapewnienia sobie euro na całą imprezę jeszcze w Łodzi (w górach może zabraknąć na to czasu i miejsca) – w tym minimum 9 euro na wstępy (wspólne jedzenie kupimy po polskiej stronie, osobiste fantazje kulinarne po południowej stronie gór będzie można spełniać we własnym zakresie)
  • drugi dzień będzie na lekko (a więc plecy odpoczną), za to nogi trochę popracują, a i pobudka może wypaść nieco wcześniej.




Co ze sobą zabrać, czyli trochę o...

 
...sprzęcie

  • IMG_8345plecak – jest bardzo ważnym elementem wyposażenia wędrowca; najlepiej gdy jest duży (nie mniej jak 60 litrów) z wewnętrznym stelażem, wyposażony w pas biodrowy
  • wygodne buty – to drugi niezbędny element wyposażenia wędrowca; najlepsze jeśli są to trapery na grubej podeszwie, sięgające za kostkę dla poprawy bezpieczeństwa na bieszczadzkich błotnych stokach, powinny być rozchodzone, co ustrzeże przed bąblami na stopach
  • śpiwór (cieplejszy dla nocujących na trasie stodołowej) i karimata – do zabrania koniecznie
  • z ubrań do spakowania: czapka i rękawiczki (nawet latem bywają niezbędne), ciepły sweter lub polar, dodatkowe skarpety (tych nigdy za wiele), kurtka lub peleryna chroniącej przed deszczemsandały lub inne obuwie na zmianę po wędrówce, dodatkowe koszulki, zapasowa bielizna, spodnie na przebranie w razie gdy noszone zmokną
  •  IMG_8255podczas wędrówki pomocne będą: kijki trekingowestuptuty chroniących spodnie do wysokości kolan przed przemoczeniem i zabrudzeniem, po zmierzchu latarka (najlepiej czołówka) + zapas baterii oraz pokrowiec przeciwdeszczowy na plecak
  • przydadzą się: kubek, łyżka, nóż, ewentualnie menażka i ściereczka, na której przygotowujmy kanapki; nawet wiosną nie zawadzi miec ze sobą termos z ciepłą herbatą
  • dla ochrony przed słońcem spakuj: okulary przeciwsłoneczne, krem UV, chustkę na głowę lub czapkę z daszkiem
  • przybory do mycia, ręcznik (wersja dla czyściochów), papier toaletowy, itp. – wspomagają dobre samopoczucie ;)
  • warto zarać apteczkę a w niej plastry, bandaż elastyczny, opatrunki, talk, wodę utlenioną oraz leki osobiste, które przyjmujesz na co dzień
  • NIE ZAPOMNIJ o dokumencie tożasmości (dowód, paszport) i legitymacjach uprawniających do zniżek (studenckie, szkolne, PTTK, EURO 26, itd)PICT1043

Ważne jest aby po spakowaniu plecak nie był zbyt ciężki. Pamiętaj, że będzie on naszym towarzyszem przez cały czas trwania rajdu. Musi się w nim znaleźć jeszcze miejsce na zapas jedzenia. Wszystkie rzeczy znajdujące się w plecaku zapakuj wcześniej w foliowe torby, a śpiwór nawet podwójnie :)

...ale najważniejsze, by oprócz wypakowanego po brzegi plecaka nie zabrakło uśmiechu, pozytywnej energii, radosnego nastoju i chęci na niezwykłe przygody. W tym celu śpiewniki, gitary i inne instrumenty grające są wskazane i bardzo mile widziene.


...jedzeniu

PICT0087IMG_8318Na rajdach wspólnotę grupy budują wspólne posiłki – przyrządzamy je razem z tego co wygrzebiemy z plecaków m.in. ryż, kasza lub makaron, konserwy warzywne (groszek, kukurydza, fasola itd.), sosy w paczkach. Inne mile widziane dobra to: chleb, mało, sery (żółte i topione), wędliny (kabanosy, kiełbasa krakowska), pasztety, dżemy, a nawet nieśmiertelny paprykarz, kanapki będą ładniej wyglądały i bardziej smakowały jeśli przyozdobimy je warzywami (pomidory, ogórki), bywa że ketchup ratuje kanapki z kryzysu warzywnego. Podsumowując – warto mieć ze sobą jedzenia na jeden/dwa dni, resztę można dokupić na miejscu po sporządzeniu wspólnej listy potrzeb. Nie można zapomnieć o słodyczach umilających postoje, ale i stanowiących najszybsze źródło kalorii koniecznych do wędrowania (czekolada, bakalie, herbatniki…). Przyda się także herbata/kawa. Towarem wręcz luksusowym może okazać się zabrany cukiersól lub inne przyprawy.

Na dwa dni przed rajdem prowadzący trasy skontaktuję z Wami i poinformują, jaki zapas jedzenia zabrać ze sobą oraz o planach zakupów aprowizacyjnych podczas rajdu.









 

Fotorelacje z ostatnich rajdów

DSCF0739-P50 DSCF0725-P50 DSCF5529 DSCF0752-P50
SSA45034-P50 P3280270-P50 DSCN9213 DSCF1015-P50