SKPB Łódź My w górach Rajdy Zapowiedzi rajdów 2016 - majowy XXXV Rajd Wiosenny
2016 - majowy XXXV Rajd Wiosenny
Autor: Ania Mączewska    Utworzone: 20.06.2018

majowy_2016

Wiosna + Majówka = Rajd Wiosenny

Wiosna i majówka, to najlepsza wymówka by czmychnąć z miasta w góry. Zapraszamy Was serdecznie na wspólną wędrówkę w dniach 30 kwietnia –3 maja. Podczas XXXV Rajdu Wiosennego za odskocznię od codziennych obowiązków posłuży nam centralna Łemkowszczyzna.



Poczujemy wiosnę w Beskidzie Niskim, który gwarantuje wyjątkową atmosferę, z burzliwą historią, etnografią oraz niepowtarzalną przyrodą w tle. Topografia oraz widoki nie rozczarują nawet zaprawionych piechurów. Do wyboru mamy dla Was cztery trasy, które spotkają się w Grabiu (bazą będzie budynek byłej szkoły).


Wyjazd i powrót

W obie strony jedziemy autokarem. Wyjeżdżamy w nocy z piątku 29 kwietnia na sobotę 30 kwietnia o godz. 00:15 – zbiórka przed Łódzkim Domem Kultury (ul. Traugutta 18), naprzeciwko dawnego dworca PKP Łódź Fabryczna. Powrót w to samo miejsce we wtorek 3 maja, około godz. 21:00.
Ilość miejsc ograniczona pojemnością autokaru – przy zapisach kto pierwszy ten lepszy :)


Koszty

CENA PRZY ZAPISACH DO 22 KWIETNIA: 190 zł
Przy późniejszych zapisach cena 220 zł. Promocyjna cena dla studentów do 26 lat: tylko 160 zł!!!
W cenie: przejazd, noclegi, ubezpieczenie, ognisko na mecie Rajdu. Koszty dodatkowe: w zależności od trasy i związanych z nią atrakcjami mogą pojawić się dodatkowe wydatki, o których poinformują Was z wyprzedzeniem prowadzący tras. Orientacyjne koszty związane z wejściem do Magurskiego Parku Narodowego (normalny 4zł/ ulgowy 2zł), Ośrodka Edukacyjnego MPN lub Muzeum Historycznego w Dukli (normalny 6zł/ ulgowy 4 zł).

 

Zapisy

  • w siedzibie SKPB Łódź: ul. Lipowa 48 (I piętro), w każdą środę 18.00-20.00
  • wysyłając mail na adres rajd@skpb.lodz.pl

Przy zapisach należy podać imię i nazwisko, adres, nr PESEL (potrzebne do ubezpieczenia) oraz nr telefonu. W ramach zapisów należy wpłacić zaliczkę w wysokości 100 zł (numer konta wysyłamy w odpowiedzi na zapisy).
Uwaga!!! Wpłacenie zaliczki jest równoznaczne z akceptacją regulaminu rajdu. Bardzo prosimy o zapoznanie się z jego treścią.



Rajd zalicza masową imprezę sportową dla studentów I roku Politechniki Łódzkiej.

 

paula_karbownik

Kierownictwo rajdu

Udziela wszelkich informacji o rajdzie, pomaga w doborze trasy i rozwiewa wszelkie rajdowe wątpliwości.


Paula Karbownik (149)
mail: rajd@skpb.lodz.pl

 


 

Trasy i prowadzący



krzysztof_kiryszewski
Trasa nr 1: NAMIOTOWA

Krzysiek Kiryszewski (143)




Trasa namiotowa, 61 km, 2400m podejść
Dzika przyroda, strome podejścia, sprzęt pancerny i okopy czyli majówka pod namiotem w Beskidzie Niskim z Magurskim Parkiem Narodowym i operacją dukielską w tle.

DZIEŃ 1

Dukla-Cergowa-Piotruś-Stasiane

 

DZIEŃ 2

Stasiane-Ostra-Barwinek-Przełęcz Szarbowska-Przełęcz Mazgalica-Huta Polańska

 

DZIEŃ 3

Staram się o pozwolenie na przejście doliną Ciechani. Jeżeli MPN nie wyda zgody pójdziemy dalej granicznym przez Ożenną na Grab.

 

DZIEŃ 4

Grab-Żydowskie-Krempna

 


ania_niewiadomska
Trasa nr 2: Z NOCLEGIEM POD DACHEM

Ania Niewiadomska (138)




DWIE WIEŻE I WYPRAWA NA KONIEC ŚWIATA

DZIEŃ 1 - W góry mości panowie...

To będzie dość długi dzień po dość długiej nocy... ale kto jak nie my? Zaczniemy jak na prawdziwych górskich turystów przystało: konkretne podejście (na szczęście krótkie), ładne górskie widoki, nawet nietypowa wieża widokowa się znajdzie... jednym słowem Grzywacka Góra wita :) Potem łapiemy azymut na południe i z każdym kolejnym krokiem zagłębiamy się w Beskid Niski. Kąty, Myscowa, Polany. Hitem jest nocleg, na który zmierzamy, bo jeżeli nie nocowaliście nigdy na końcu świata to będziecie! Huta Polańska to osada w samym sercu Magurskiego Parku Narodowego. Złożona z dwóch domów (z czego tylko jeden zamieszkały na stałe) i... malowniczego kościoła. Dalej naprawdę już nic nie ma, a wieczorne ognisko w takim miejscu to wręcz przeżycie mistyczne.

 

DZIEŃ 2 – High life

To będzie dzień marzeń... Wszystko przez to, że kolejny nocleg również spędzimy w tym samym miejscu! Co z tego wynika? Ano to, że ten dzień każdy będzie mógł spędzić wg własnego niepowtarzalnego widzi-mi-się :) Dla niezdecydowanych już teraz kilka propozycji: można wybrać wersję „High” i udać się ze mną na całodniową wędrówkę po górach podczas której m.in. wejdziemy na jedną z najwyższych gór Beskidu Niskiego – Baranie (a nawet jeszcze wyżej, bo znajduje się tam wieża widokowa) oraz odwiedzimy uroczą połemkowską miejscowość Olchowiec. Można wybrać wersję „Life” i już z samego rana pocwałować do najbliższych osiedli ludzkich w celu odnalezienia sklepu – ok. 6 km. (wersja dla wytrwałych, czyli kolejny sklep – ok. 12 km – oczywiście w jedną stronę). Można w końcu wybrać wersję „High life”, czyli kontemplacyjnie i niespiesznie delektować się walorami Beskidu Niskiego leżąc cały dzień do góry brzuchem w samym sercu Magurskiego Parku Narodowego. Tak czy siak myślę, że będzie pięknie :)

 

DZIEŃ 3 – Jedno oko na Maroko, drugie na Kaukaz

To będzie dzień przez wielkie G! :) ...czyli granica (państwa oczywiście). Pokochamy ją, poczujemy całym sobą, wrośniemy w jej struktury, pod koniec dnia nie będziemy chcieli jej opuścić. Z prawej piękno polskich lasów, z lewej słowackie knieje. Kto po tym dniu nie będzie miał zeza rozbieżnego, ten oszukiwał! Wieczorem zejdziemy do miejscowości Grab, gdzie wraz z innymi trasami zażyjemy uciech przy wspólnym ognisku.

 

DZIEŃ 4 – Tradycyjny freestyle

Decyzja o tym, co robimy ostatniego dnia rajdu, tradycyjnie będzie należała do Was. Możemy poszukać tajemniczych drzwi, które przenoszą w świat nieistniejących wsi: Radocyny, Nieznajowej i innych, możemy zagrać w zielone i wyruszyć zielonym szlakiem na spotkanie cywilizacji w Krempnej, możemy trawieni tęsknotą powrócić na szlak graniczny, możemy pomoczyć nogi w Wisłoce lub Ryjaku... możliwości jest wiele. Na pewno się dogadamy :)

 


ania_drozd
Trasa nr 3: RODZINNA

Ania Drozd (65)




Wystartujemy prawdopodobnie z Hańczowej (lub Kwiatoni). Drugiego dnia wchodzimy na Rotundę i Jaworzynę Konieczniańską. Potem Radocyna i Grab. We wtorek Swiątkowe lub Krempna.
A zatem na trasie będzie kilka cerkwi drewnianych, cmentarze z I wojny, kwiatki wiosenne, nocowanie w namiocie, gotowanie na ognisku i dalekie widoki, jak pogoda pozwoli.
Zapraszam rodziny, którym (już albo jeszcze) niestraszne biwakowanie i noszenie wszystkiego na grzbiecie.

 


paula_karbownik
Trasa nr 4: STACJONARNA Z LEKKIM ODLOTEM

Paula Karbownik (149)




DZIEŃ 1

Pieszą część wyprawy rozpoczniemy w Krempnej. Poznamy najciekawsze tajemnice, które skrywa Pasmo Magury Wątkowskiej, którym udamy się do Bartnego. To miejscowość, w której atrakcji nie brakuje. My jednak spróbujemy znaleźć tę „naj” w postaci noclegu na sianie. Wtedy murowany Dzień Dziecka, bo najprawdopodobniej prysznic czeka nas dopiero następnego dnia. Jeśli ta sztuka się jednak nie uda, to na nocleg udamy się do Bacówki PTTK, która znajduje się na końcu miejscowości.

 

DZIEŃ 2

Zdobędziemy Mareszkę, zapuścimy luka do Wołowca, z którego malowniczą doliną udamy się przez Nieznajową, Wyszowatkę do Grabiu.

 

DZIEŃ 3

Na lekko (bo kolejną noc bawimy w tym samym miejscu), ruszymy na poszukiwanie cmentarzy z Pierwszej Wojny Światowej. Mamy szansę na całkiem pokaźne żniwo. Zobaczymy jak daleko uda się dotrzeć na zachód. Przez Radocynę wrócimy do Grabiu, gdzie dołączą do nas pozostałe trasy.

 

DZIEŃ 4

Po zielonej nocy, zielonym szlakiem ruszymy przez sam środek zieleniącego się Magurskiego Parku Narodowego do Krempnej. Skąd wyruszymy autokarem (a nuż koloru zielonego ;) w drogę powrotną do Łodzi.


UWAGA:

Powyżej proponowana trasa po modyfikacjach (bez Bartnego i po roszadzie poszczególnych dni), może również odbyć się ze wszystkimi noclegami w Grabiu. Przy zapisach proszę o dopisek „Chcę trasę stacjonarną bez odlotu”, a jak zbierze się pokaźna ilość osób o podobnym marzeniu, zrobimy co w naszej mocy by je spełnić ;)

 

Co ze sobą zabrać, czyli trochę o...

...sprzęcie

  • plecak – jest bardzo ważnym elementem wyposażenia wędrowca; najlepiej gdy jest duży (nie mniej jak 60 litrów) z wewnętrznym stelażem, wyposażony w pas biodrowy
  • wygodne buty – to drugi niezbędny element wyposażenia wędrowca; najlepsze jeśli są to trapery na grubej podeszwie, sięgające za kostkę dla poprawy bezpieczeństwa na bieszczadzkich błotnych stokach, powinny być rozchodzone, co ustrzeże przed bąblami na stopach
  • śpiwór i karimata – do zabrania koniecznie
  • z ubrań do spakowania: czapka i rękawiczki (nawet latem bywają niezbędne), ciepły sweter lub polar, dodatkowe skarpety (tych nigdy za wiele), kurtka lub peleryna chroniącej przed deszczem, sandały lub inne obuwie na zmianę po wędrówce, dodatkowe koszulki, zapasowa bielizna, spodnie na przebranie w razie gdy noszone zmokną
  • podczas wędrówki pomocne będą: kijki trekingowe, stuptuty chroniących spodnie do wysokości kolan przed przemoczeniem i zabrudzeniem, po zmierzchu latarka (najlepiej czołówka) + zapas baterii oraz pokrowiec przeciwdeszczowy na plecak
  • <przydadzą się: kubek, łyżka, nóż, ewentualnie menażka i ściereczka, na której przygotowujmy kanapki; nawet wiosną nie zawadzi mieć ze sobą termos z ciepłą herbatą
  • dla ochrony przed słońcem spakuj: okulary przeciwsłoneczne, krem UV, chustkę na głowę lub czapkę z daszkiem
  • przybory do mycia, ręcznik (wersja dla czyściochów), papier toaletowy, itp. – wspomagają dobre samopoczucie ;)
  • warto zabrać apteczkę a w niej plastry, bandaż elastyczny, opatrunki, talk, wodę utlenioną oraz leki osobiste, które przyjmujesz na co dzień
  • NIE ZAPOMNIJ o dokumencie tożsamości (dowód, paszport) i legitymacjach uprawniających do zniżek (studenckie, szkolne, PTTK, EURO 26, itd)
Ważne jest aby po spakowaniu plecak nie był zbyt ciężki. Pamiętaj, że będzie on naszym towarzyszem przez cały czas trwania rajdu. Musi się w nim znaleźć jeszcze miejsce na zapas jedzenia. Wszystkie rzeczy znajdujące się w plecaku zapakuj wcześniej w foliowe torby, a śpiwór nawet podwójnie :)

...ale najważniejsze, by oprócz wypakowanego po brzegi plecaka nie zabrakło uśmiechu, pozytywnej energii, radosnego nastoju i chęci na niezwykłe przygody. W tym celu śpiewniki, gitary i inne instrumenty grające są wskazane i bardzo mile widziane.


...jedzeniu

PICT0087 IMG_8318 Na rajdach wspólnotę grupy budują wspólne posiłki – przyrządzamy je razem z tego co wygrzebiemy z plecaków m.in. ryż, kasza lub makaron, konserwy warzywne (groszek, kukurydza, fasola itd.), sosy w paczkach. Inne mile widziane dobra to: chleb, mało, sery (żółte i topione), wędliny (kabanosy, kiełbasa krakowska), pasztety, dżemy, a nawet nieśmiertelny paprykarz, kanapki będą ładniej wyglądały i bardziej smakowały jeśli przyozdobimy je warzywami (pomidory, ogórki), bywa że ketchup ratuje kanapki z kryzysu warzywnego. Podsumowując – warto mieć ze sobą jedzenia na jeden/dwa dni, resztę można dokupić na miejscu po sporządzeniu wspólnej listy potrzeb. Nie można zapomnieć o słodyczach umilających postoje, ale i stanowiących najszybsze źródło kalorii koniecznych do wędrowania (czekolada, bakalie, herbatniki…). Przyda się także herbata/kawa. Towarem wręcz luksusowym może okazać się zabrany cukier, sól lub inne przyprawy.


Na dwa dni przed rajdem prowadzący trasy skontaktują z Wami i poinformują o niezbędnym zapasie jedzenia do zabrania ze sobą oraz o planach zakupów aprowizacyjnych podczas rajdu.

 

Fotorelacje z ostatnich rajdów

IMG_6431-P50 SSA45066-P50 DSCF1013-P50 DSCF5498
DSCF0896-P50 DSCN9205 DSC05209-P50 DSCF0946-P50