SKPB Łódź Zapowiedzi rajdów 2017 - październikowy XXXVII Rajd Beskidzki
2017 - październikowy XXXVII Rajd Beskidzki
Autor: Ania Mączewska    Utworzone: 14.12.2017

beskidzki2017_a4

Koniec lata? Koniec wycieczek? Nic bardziej mylnego! Październik to idealny czas, aby rozkoszować się beskidzką złotą jesienią. Zapraszamy na XXXVII Rajd Beskidzki, w tym roku podążymy na podbój Beskidu Żywieckiego. Po dwóch dniach wędrówki podziwiając kolorowe krajobrazy i malownicze panoramy spotkamy się wszyscy w Chatce Chemików „Danielka”. Tam przy wieczornym ognisku i dźwiękach gitary będziemy świętować oficjalne przyjęcie dwójki nowych przewodników do grona SKPB Łódź!




Termin: 13.10-15.10.2017


Miejsce ześrodkowania: Chata Chemików „Danielka”


Wyjazd i powrót: 180 zł



rp_2017_1

Wyjazd i powrót


W obie strony jedziemy autokarem. Wyjeżdżamy w nocy z 12 na 13 października (czwartek/piątek)– zbiórka o godz. 00.45 przed Łódzkim Domem Kultury (ul. Traugutta 18). Powrót w to samo miejsce 15 października (niedziela), około godz. 21.00.
Ilość miejsc ograniczona pojemnością autokaru – przy zapisach kto pierwszy ten lepszy!


Koszty


Cena rajdu 180 zł obejmuje: przejazd autokarem w obie strony, dwa noclegi w warunkach turystycznych, ubezpieczenie, opiekę przewodnicką, udział w ognisku zakończeniowym. Jedzenie organizowane jest dodatkowo w zakresie każdej trasy.


Zapisy

rp_2017_2

  • wyślij mail na adres rajd@skpb.lodz.pl

Przy zapisach należy podać imię i nazwisko, numer trasy, na której chcesz wędrować, data urodzenia (potrzebne do ubezpieczenia) oraz nr telefonu.
Bardzo prosimy nie zostawiać zapisów na ostatnią chwilę (trasy mają limitowaną ilość miejsc).

Wpłaty

Zaliczka w wysokości 100 zł – (to gwarancja miejsca w autokarze) – wpłata w ciągu trzech dni od zapisu na rajd. Pozostała kwota (80 zł) zbierana będzie w autokarze (przygotujcie proszę odliczoną kwotę).
Można też całą kwotę przelać od razu na nasze konto.
Numer konta wysyłamy w odpowiedzi na zapisy.

Uwaga!!! Wpłacenie wpisowego jest równoznaczne z akceptacją regulaminu rajdu. Bardzo prosimy o zapoznanie się z jego treścią.


ewa_kluska

Kierownictwo rajdu

Udziela wszelkich informacji o rajdzie, pomaga w doborze trasy i rozwiewa wszelkie rajdowe wątpliwości.


Ewa Kluska (155)
mail: rajd@skpb.lodz.pl
tel. 505 035 644



Trasy i prowadzący:


ewa_kluska michal_owczarek
TRASA I

Ewa Kluska (155) i Michał Owczarek (156)




Zapraszamy na trasę rajdową, którą poprowadzi dwójka najmłodszych (nie tylko numerem blachy ;) ) przewodników SKPB Łódź. Zatem jeśli połączymy młodość, energię, duże poczucie humoru z górami to co nam wyjdzie? Idealna trasa dla ludzi młodych (i metryką i duchem), będących studentami, uczniami lub szeroko pojętą młodzieżą.


Dzień pierwszy

Wystartujemy w Węgierskiej Górce. Już na początku wędrówki będziemy mogli zetknąć się z bogatą historią Beskidu Żywieckiego. Czerpiąc korzyści z profesji jednego z przewodników, posłuchamy o wydarzeniach z września 1939 roku z ust eksperta. Znajdą się też atrakcje dla osób lubiących namacalnie poznawać historię - zobaczymy przynajmniej jeden schron bojowy z okresu II wojny światowej. Fani szeroko pojętej turystyki na pewno docenią wędrówkę nie byle jakim, czerwonym szlakiem, udającym się do Wołosatego. Nie ma się co martwić, bo my pożegnamy się z nim trochę wcześniej by skierować się na najwyższy punkt owego dnia – Romankę (1366 m n.p.m.). Tu znów wyłoni się epizod historyczny, który idealnie będzie komponował się z naszym ostatnim, najważniejszym celem – noclegiem. Nie spędzimy jednak nocy w schronisku na Hali Lipowskiej, nawet biorąc pod uwagę dumnie objęte przez niego kilka lat temu pierwsze miejsce w rankingu schronisk jednego z górskich pism, tylko pobliskim schronisku na Rysiance. Niektórzy być może zapytają dlaczego? Powody są co najmniej dwa i nie omieszkamy o nich wspomnieć.


Dzień drugi

Następnego ranka powita nas miła informacja: nie trzeba zrywać się o świcie z łóżek, ponieważ zaplanowana trasa jest o wiele krótsza i mniej wymagająca niż dnia poprzedniego. Nie jest to jednak dziełem przypadku. Ta przemyślana strategia pozwoli nam całkiem szybko dotrzeć, poprzez Ujsoły do swoistej, jak to mówi pewien komentator sportowy, „truskawki na torcie”, czyli do Chałupy Chemików w Danielce. Po drodze, o ile pogoda będzie łaskawa, ukaże się nam piękna panorama wielu gór polskich i słowackich. Po dotarciu do sobotniej mety, czekają na nas atrakcje, jakich nie doświadczymy w Łodzi. Trafimy na główną uroczystość towarzyszącą rajdowi, czyli na „blachowanie”. Nie ma tu żadnego związku z zakładami ślusarskimi czy trudniącymi się złomem, lecz cóż to oznacza, każdy doświadczy w praktyce.


Dzień trzeci

Co będziemy tego dnia robić? To, na co będziemy mieć ochotę. Mając w pamięci tajemniczo brzmiącą zabawę dnia poprzedniego, cześć z Nas może być nieco oszołomiona i niekoniecznie chętna do dalszej wędrówki. Mimo wszystko, znajdzie się też małe co nieco dla miłośników niedzielnych spacerów.



milek_wojtunik
TRASA II

Prowadzi: Miłek Wojtunik (142)




Dzień pierwszy

Na wstępie Koniaków, czyli czym się różnią stringi letnie od zimowych? Później ku Zwardoniowi, przez granice geograficzne i historyczne. Zachodnią ścianą Worka Raczańskiego do schroniska pod najwyższym szczytem tego pasma, tu czekają nas bardzo wygodne łóżka. Jednak, popołudnie warto poświęcić na eksplorację skalnych atrakcji słowackich rubieży.


Dzień drugi

Racząca nas widokami, trasa konsekwentnie prowadzi granią do Przegibka na drugie śniadanie. Dalej przez Bendoszkę i Praszywkę do Rycerki Dolnej. Następnie na skuchę w gościnne progi Danielki, tam integracja z innymi trasami.


Dzień trzeci

Bliżej jeszcze nieokreślone przeciąganie się i rekonesans po okolicy =)



mateusz_papierak
TRASA III

Prowadzi: Mateusz Papierak (154)




Dzień pierwszy

Dzień polsko-słowacki rozpocznie się porannym atakiem na masyw Pilska, aż znajdziemy się na wysokości ponad 1500 metrów nad poziomem morza. Poruszając się raz po słowackiej, raz po polskiej stronie szlaku tanecznym krokiem miniemy Tanecznik i za Trzema Kopcami porzucimy granicę kraju, i w Polskę ruszymy. Prawie prosto na nocleg. Prawie, bo po drodze dużo rzeczy z rysiami w nazwie.


Dzień drugi

O poranku miniemy hale kolejne. Mając w pamięci mozolną wspinaczkę na Pilsko z dnia poprzedniego będziemy powoli tracili wysokość, aż dotrzemy do doliny rzeki Soły. Tam sprawdzimy, co w Rajczy piszczy i niekoniecznie najprostszą drogą ruszymy w kierunku noclegu.


Dzień trzeci

Będziemy się cieszyć górami tak długo jak tylko się da.




W zależności od warunków pogodowych i kondycji uczestników trasy mogą ulec modyfikacji.


Ekwipunek


  • śpiwór, karimata
  • ubrania (odzież przeciwdeszczowa, ciepła bluza lub polar, odpowiednia ilość podkoszulek i bielizny osobistej, zapas skarpetek, krótkie i długie spodnie, komplet odzieży do spania, zakryte obuwie za kostkę (najlepiej buty górskie), dodatkowa para butów na przebranie po wędrówce (najlepiej spisują się sandały), obowiązkowo nakrycie głowy
  • przybory toaletowe
  • krem i okulary dla ochrony przed słońcem
  • przybory kuchenno-jadalniane (nóż, łyżka, kubek metalowy, menażka, są tacy którzy lubią brać ściereczki, na których przyrządzamy kanapki)
  • latarka i zapasowy komplet baterii, ewentualnie zapasowy akumulator do komórki
  • kijki trekkingowe dla osób o wrażliwych stawach kolanowych (i nie tylko dla nich)
  • NIE ZAPOMNIJ o dokumentach osobistych, legitymacjach uprawniających do zniżek (studenckie, szkolne, PTTK, EURO 26, itd)
  • KONIECZNIE zabierz zapas stale zażywanych leków na czas wyjazdu, przydać się mogą także plastry, talk, ewentualnie opaska elastyczna na kolana
  • WYSOCE WSKAZANE są wszelakie instrumenty muzyczne mniejsze od fortepianu, śpiewniki
  • BEZWZGLĘDNIE OBOWIĄZKOWY dobry humor, uśmiech i otwartość na wielką beskidzką przygodę

Jedzenie


Nic nie tworzy grupy tak silnie jak wspólne posiłki przygotowane własnymi rękami, dlatego kuchnie będziemy prowadzić razem. Wiem że są ludzie którzy nie potrafią zasnąć bez codziennego wieczornego ogniska – z pewnością na trasach namiotowych nie będzie z tym problemu! Warto zabrać ze sobą niewielki zapas żywności – resztą będzie uzupełniona wspólnymi zakupami już na miejscu.
Śniadanie i obiad to najczęściej kanapki (przydadzą się więc konserwy rybne, pasztety, nieśmiertelne paprykarze, ale też krojone wędliny, sery, warzywa, dżemy...). Wieczorem – w nagrodę za całodzienne zmagania z drogą – ciepła Glumza (nie wiesz co to jest – to coś do czego najszybciej zaczyna się tęsknić po powrocie z rajdu) – przydadzą się makarony, kasze lub ryże w torebkach, sosy w proszku, warzywa konserwowe (groszek, kukurydza, fasola). Do tego trochę kiełbasy lub mielonki i potrawa gotowa! (są też wersje wegetariańskie :)
Podczas wędrówki nieocenione będą smakołyki – czekolada, ciastka, bakalie...
Nie zapomnijcie o zabraniu termosów na ciepłą herbatę do picia podczas wędrówki.

 

Fotorelacje z ostatnich rajdów

IMG_1055-P50 DSCN9202 Rajd Majowy 2009 56-P50 IMG_1193-P50
DSCN9224 DSCF5523 DSCF5513 IMG_7792-P50