SKPB Łódź Zapowiedzi rajdów 2019 - październikowy XXXIX Rajd Beskidzki
2019 - październikowy XXXIX Rajd Beskidzki
Autor: Ewa Kluska    Utworzone: 06.12.2019

gorce Październik bez chodzenia po górach, to październik stracony, wiemy to od dawna! W tym roku postanowiliśmy zawitać w dawno nieodwiedzane Gorce, które od naszej ostatniej wspólnej wizyty się mocno zmieniły, a prawdopodobnie będą się zmieniać jeszcze bardziej.
Chcesz wiedzieć o czym mowa? Musisz pojechać i przekonać się sam!


Termin :25-27 października



Zapraszamy do analizy tras, zerknięcia w mapy, a po wszystkim zapraszamy do… zapisów i wspólnej wędrówki!



A jak to wygląda od strony technicznej?

Po wspólnej podróży autokarem poszczególne trasy zaczynają wędrówkę w piątek rano, by po dwudniowej tułaczce beskidzkimi płajami spotkać się ponownie w sobotę wieczorem przy wspólnym ognisku, tym razem w Ochotnicy Górnej. Nie będziemy próżnować także w niedzielę – wspólnie przeniesiemy się w pobliskie Pieniny, gdzie zdobędziemy ich symbol -Trzy Korony, by przed zachodem słońca wyruszyć autokarem w drogę powrotną do Łodzi.


Ale czy to na pewno dla mnie?

Jeśli zastanawiasz się, czy rajd to coś dla Ciebie, proponujemy: nie trać czasu – lepiej zacznij wybierać najciekawszą trasę! Na rajdy jeżdżą studenci, nie brakuje jednak miejsca dla licealistów. Kto raz połknie bakcyla – nie może przestać jeździć. Sporo jest więc osób, które studencką mają już tylko duszę. Nie martw się, że nie masz z kim się zapisać – tu z pewnością znajdziesz towarzystwo ludzi kochających góry i otwartych na przygodę. Nic nie zbliża bardziej, niż wspólna glumza, ciepło ogniska czy dźwięki gitary.
Z każdą grupą wędruje przewodnik SKPB Łódź dbający o bezpieczeństwo, okraszający wędrówkę swoimi opowieściami i znajdujący drogę w plątaninie grzbietów i dolin.



milek_wojtunik
TRASA 1 -"Rozglądajmy się!"

Prowadzi: Miłek Wojtunik (142)





Dzień pierwszy


Z Tylmanowej na Lubań. Będzie pot i łzy. Konkretna zaprawa i niejeden krzyż na drogę. Ale co to jest w perspektywie widoków z Lubania! Dalej grzbietem aż na Runek. Stamtąd na skuchę do Ochotnicy Górnej i na nocleg do Gorczańskiej Chaty. Wieczorne gotowanie strawy pt "Gdzie kucharek sześć, tam niejeden pomysł na glumzę".


Dzień drugi


W ramach rozchodzenia, drałujemy do góry. Panoram ciąg dalszy! Niestraszna nam Jaworzyna Kamienicka, jej historie, pieczary i zbójeckie sąsiedztwo. Dalsza trasa poprowadzi na południe, a kolejne atrakcje zależeć będą od chęci i warunków. Jednym z wariantów zejdziemy do Ustrzyka, by podzielić się łupami z rajdowiczami i świętować w środku Gorców!


Dzień trzeci


Dogorywamy, czyli próżnowanie wykluczone! Dostosowując się do kompanii i herszta, dokonamy niedzielnego wypadu na lekko.



paula_karbownik michal
TRASA 2

Prowadzą: Paula Jankowska (149) i Michał Owczarek (156)





Ona (Paula) – gwiazda przewodnictwa studenckiego, dla nieco starszych amatorów górskich wędrówek


On (Michał) – wschodząca gwiazda młodzieży przewodnickiej.


Nasze losy, temperamenty i charaktery są zupełnie różne: perfekcja, doświadczenie oraz profesjonalizm w połączeniu z humorem vs. nutka szaleństwa, nieustające poczucie humoru oraz cała paleta zainteresowań i umiejętności tj. muzyczne, sportowe czy historyczne. A także inna ciekawa „statystyka”: Paula absolwentka Politechniki Łódzkiej vs. Michał student Uniwersytetu Łódzkiego. Rozumiecie o co chodzi… ;)

Jak to możliwe, że wpadliśmy na pomysł wspólnej trasy? Połączyły nas nieszczęśliwe wypadki zdrowotne i chęć rehabilitacji.


Zatem, co się może wydarzyć, jak dwie gwiazdy spotykają się ze sobą? Wtedy mówimy o „gwieździe podwójnej”. Jednak jeszcze ciekawsze są konstelacje gwiazd…To jak, kto jest gotów przyłączyć się do wspólnej zabawy?

Czy wycieczka z SKPB Łódź może być miła, lekka i przyjemna? Zapraszamy na trasę, która będzie do tego celu zmierzać przez cały wyjazd.


Pytanie nurtujące każdego: „czy będziemy chodzić z plecakiem po górach”? Oczywiście, lecz zdecydowanie i tylko „na lekko”, gdyż obie noce spędzimy w tym samym miejscu - schronisku młodzieżowym "Ustrzyk" w Ochotnicy Górnej. To będzie nasza baza, z której, wybierzemy się każdego dnia na nieforsowny spacer górski. Co to znaczy? Trasy nie zajmą nam całego dnia. Postaramy się by po wycieczce była w nas jeszcze siła i ochota na:
- przygotowanie czegoś smakowitego do jedzenia (posiłki będziemy szykować sobie wspólnie),
- pogranie w ulubione gry – planszówki (dogadamy kto co bierze, by nie dublować popularnych tytułów) i/lub na instrumentach (bierzcie co macie, my zapewniamy: Paula – bardziej klasycznie –gitarę; Michał – z racji na nieszablonowość oraz chęć dźwigania jak najmniej – ukulele),
- poćwiczenie: Paula może poprowadzić zajęcia zdrowego kręgosłupa z elementami rozciągania i wzmacniania mięśni głębokich - chętni będą proszeni o zabranie karimat, które posłużą nam jako maty (ćwiczymy w skarpetkach); Michał, w ramach ćwiczeń, bardzo chętnie poprowadzi Was…do sklepu, aby tam, w nieco niesztampowy sposób, ćwiczyć mięśnie brzucha ;)


Dzień pierwszy


W trakcie weekendu będziemy eksplorować najbliższą okolicę Ochotnicy Górnej. To nie znaczy, że się trochę nie spocimy lub nic ciekawego nie zobaczymy. Wręcz przeciwnie! Jeśli pogoda będzie sprzyjać, już w piątek mamy szansę na piękną panoramę z wieży widokowej na Magurkach, fotki z wrakiem samolotu Liberator (owianego ciekawą historią) oraz zobaczenie najstarszej, drewnianej chaty w Gorcach.


Dzień drugi


W sobotę możemy ambitnie wspiąć się na Jaworzynę Kamienicką by przenieść się w magiczny świat legend pasterskich, a potem zajrzeć do Gorczańskiej Chaty na herbatę, bądź też postarać się zdobyć najwyższy szczyt w Gorcach – Turbacz. Jeśli jednak okaże się, że będziemy mieć chęć na krótszy spacer, zajrzymy w Pasmo Lubania. Odwiedzimy wtedy przysiółek Studzionki, zaliczając wszystkie możliwe atrakcje, ze skansenem włącznie. Będzie zatem w czym wybierać.


Dzień trzeci


W niedzielę, z pozostałymi trasami rajdowymi przeniesiemy się w zupełnie inny górski świat, jakim są Pieniny, starając się zdobyć jeden z ich szczytów – Trzy Korony.


Trasy wycieczek będziemy na bieżąco dostosowywać do panujących warunków atmosferycznych, naszych sił i możliwości. Nie chcemy się przemęczać, ale każdy dzień postaramy się wycisnąć z atrakcji, jak soczystą cytrynę. Z racji na okres okołowyborczy my chcemy obiecać Wam „wszystko”. Jednak nasze postulaty, w przeciwieństwie do tych z plakatów wyborczych, zawsze mają odzwierciedlenie w rzeczywistości. Dlatego też, obiecujemy, że będziemy realizować „wszystko” to na co będziemy mieli ochotę, czas oraz możliwości. Najważniejsze jednak, iż będziemy robić to wspólnie, właśnie z Tobą! Stwórzmy trasę złożoną z prawdziwych gwiazd…




wojtek_stopczanski
TRASA 3

Prowadzi: Wojtek Stopczański (139)





Dzień pierwszy -dzień mocniejszej śliwki i wieloryba.


Hmmm, wieloryb ze śliwką? Czemu nie…? Bowiem zaczniemy trasę w stolicy śliwowicy - Łącku. No i żółtym szlakiem na wieloryba czyli górę mało uczęszczaną, ale ciekawą. Wieloryb, bo wyglądem tego ssaka przypomina widziana z zachodu. Oczywiście, że chodzi o Modyń. Pogoda pewnie pozwoli na widoków ujęcie swoimi aparatami czy telefonami. Zejście z niej jest tajemnicą, bo sam jeszcze nie wiem którędy to zrobimy. Wszystko zależy od nas samych i pogodowych trendów w tym dniu. Ale na pewno do Szczawy gdzie będziemy mieli nocleg. Może jakieś partyzanckie przygody z ostatniej wojny ktoś nam opowie przy kolacji…? Długość trasy to ok 18 km. Trasa nie jest trudna.


Dzień drugi -Gorce gorejące.


Z uzdrowiskowej wsi Szczawy pójdziemy czarnym (także niebieskim, a może nawet czerwonym) szlakiem na Szczyt Gorca. Tam wieża widokowa umożliwi nam widzieć więcej, więc panoramek będzie sporo. Schodzić będziemy zielonym na Piorunowca i stamtąd kierować się na Jamne i Ochotnicę Górną. Nocleg już z wszystkimi trasami, więc będzie spotkań wiele i opowiadań niekończący się wieczór. Ogniskiem pachnieć to będzie nasz znak dobrej zabawy przy gitarach i kiełbaskach… hmmmm, już tam myślami jestem. Trasa z kilkoma podejściami bardziej stromymi, ale ogólnie nietrudna. Ok 17 km


Dzień trzeci


W trzecim dniu na lekko przejść się warto po okolicy. Szczegóły obmyślimy na trasie w pierwszym i drugim dniu.





krzysztof_kiryszewski
TRASA 4

Prowadzi: Krzysiek Kiryszewski (143)






Dzień pierwszy Las, panoramy i stara chata


Wysiądziemy o świcie na przełęczy Gruszowiec aby po intensywnej rozgrzewce ;) zjeść śniadanie na szczycie Ćwilina. Następnie przez Jurków udamy się na najwyższy szczyt Beskidu Wyspowego – Mogielicę skąd, przez Krzysztonów, pójdziemy do bacówki na Jasieniu. Tam zjemy przy świecach samodzielnie przygotowaną kolację i spędzimy noc w raczej spartańskich warunkach. Z powodu, że jest to obiekt "zerogwiazdkowy" w oficjalnej skali hotelarskiej konieczne będzie zabranie dobrej karimaty i ciepłego śpiwora oraz wykazanie się tolerancją na zupełny brak zaplecza sanitarnego obiektu ;) . Długość tej trasy to 18km ok 1400m podejść.


Dzień drugi Długi dzień w Gorcach


Zaraz po wczesnym śniadaniu ruszymy żółtym szlakiem do Rzek skąd przez Gorc Troszacki wejdziemy na najwyższy szczyt Gorców-Turbacz. Tutaj w miejscowym schronisku zjemy sobie obiad- wliczony w cenę rajdu z racji zerowych kosztów pierwszego noclegu :). Popołudnie spędzimy schodząc przez Kiczorę do bazy rajdu w Ustrzyku aby tam, przy wspólnym ognisku, spotkać się z pozostałymi uczestnikami rajdu. Tego dnia pokonamy grubo ponad 20 km i ok 1000 m do góry.


Dzień trzeci A może jeszcze w Pieniny?


W planach są Trzy Korony "na lekko". Jednak to czy ostatecznie podejmiemy się tego wyzwania ustalimy już wspólnie na miejscu uwzględniając stan pogody oraz kondycję ciała i ducha uczestników.






Wyjazd i powrót

Wyjeżdżamy w nocy z czwartku 24. na piątek 25. października. Zbiórka o godzinie 23:50 na parkingu pod EC-1. Powrót w to samo miejsce w niedzielę 27. października wieczorem.
Ilość miejsc ograniczona pojemnością autokaru – przy zapisach kto pierwszy ten lepszy :)


Cena Rajdu

Całkowity koszt Rajdu wynosi 190 zł. Koszt obejmuje m.in.: przejazd autokarem w obie strony, noclegi na trasie, ubezpieczenie, opiekę przewodnicką, udział w ognisku zakończeniowym.


krzysztof_kiryszewski Kierownictwo rajdu:

Udziela wszelkich informacji o rajdzie, pomaga w doborze trasy i rozwiewa wszelkie rajdowe wątpliwości.

Krzysiek Kiryszewski (143)

Pisz: rajd@skpb.lodz.pl
Dzwoń (w godzinach 17-24):791 477 775


Zapisy

Wyślij mail na adres rajd@skpb.lodz.pl. Przy zapisach należy podać numer wybranej trasy, imię i nazwisko, datę urodzenia (potrzebna do ubezpieczenia) i nr telefonu. Bardzo prosimy nie zostawiać zapisów na ostatnią chwilę (trasy mają limitowaną ilość miejsc). W ciągu 3 dni od zapisu na rajd należy wpłacić zaliczkę w wysokości 90 zł. Jest to gwarancja miejsca w autokarze. Numer konta wysyłamy w odpowiedzi na zapisy.

Uwaga!!! Wpłacenie zaliczki jest równoznaczne z akceptacją regulaminu rajdu. Bardzo prosimy o zapoznanie się z jego treścią.


Ekwipunek

  • śpiwór, karimata
  • ubrania (odzież przeciwdeszczowa, ciepła bluza lub polar, odpowiednia ilość podkoszulek i bielizny osobistej, zapas skarpetek, krótkie i długie spodnie, komplet odzieży do spania, zakryte obuwie za kostkę (najlepiej buty górskie), dodatkowa para butów na przebranie po wędrówce (najlepiej spisują się sandały), obowiązkowo nakrycie głowy
  • przybory toaletowe
  • krem i okulary dla ochrony przed słońcem
  • przybory kuchenno-jadalniane (nóż, łyżka, kubek metalowy, menażka, są tacy którzy lubią brać ściereczki, na których przyrządzamy kanapki)
  • latarka i zapasowy komplet baterii, ewentualnie zapasowy akumulator do komórki
  • kijki trekkingowe dla osób o wrażliwych stawach kolanowych (i nie tylko dla nich)
  • NIE ZAPOMNIJ o dokumentach osobistych, legitymacjach uprawniających do zniżek (studenckie, szkolne, PTTK, EURO 26, itd)
  • KONIECZNIE zabierz zapas stale zażywanych leków na czas wyjazdu, przydać się mogą także plastry, talk, ewentualnie opaska elastyczna na kolana
  • WYSOCE WSKAZANE są wszelakie instrumenty muzyczne mniejsze od fortepianu, śpiewniki
  • BEZWZGLĘDNIE OBOWIĄZKOWY dobry humor, uśmiech i otwartość na wielką beskidzką przygodę

Jedzenie


Nic nie tworzy grupy tak silnie jak wspólne posiłki przygotowane własnymi rękami, dlatego kuchnie będziemy prowadzić razem. Warto zabrać ze sobą niewielki zapas żywności – reszta będzie uzupełniona wspólnymi zakupami już na miejscu. Prowadzący powinni powiedzieć Wam jak to będzie wyglądać na Waszej trasie, co powinniście ze sobą wziąć.
Śniadanie i obiad to najczęściej kanapki (przydadzą się więc konserwy rybne, pasztety, nieśmiertelne paprykarze, ale też krojone wędliny, sery, hummusy, wegepasty, warzywa, dżemy...). Wieczorem – w nagrodę za całodzienne zmagania z drogą – ciepła Glumza (nie wiesz co to jest – to coś do czego najszybciej zaczyna się tęsknić po powrocie z rajdu) – przydadzą się makarony, kasze lub ryże w torebkach, sosy w proszku, warzywa konserwowe (groszek, kukurydza, fasola). Do tego trochę kiełbasy lub mielonki i potrawa gotowa! (są też wersje wegetariańskie, a nwet wegańskie :)
Podczas wędrówki nieocenione będą smakołyki – czekolada, ciastka, bakalie...
Nie zapomnijcie o zabraniu termosów na ciepłą herbatę do picia podczas wędrówki.


Do zobaczenia!

 

Fotorelacje z ostatnich rajdów

DSCN9227 DSC05209-P50 DSCF4500-P50 DSC05235-P50
DSCF5517 DSCF5498 DSC05259-P50 IMG_1030-P50