SKPB Łódź My w górach Rajdy Relacje z rajdów 2009 2009 - październikowy XXIX Rajd Beskidzki
2009 - październikowy XXIX Rajd Beskidzki
Autor: Darek Łapiński    Utworzone: 25.06.2018

rajd_beskidzki_2009 W dniach 16-18 października 2009 roku odbył się kolejny Rajd Beskidzki SKPB Łódź. Użycie w tym miejscu cisnącego się na usta słowa „jesienny” byłoby jednak sporym nadużyciem z uwagi na warunki, jakimi powitały nas okrutne Gorce. Śnieg sięgał kolan tylko wtedy, gdy stanęło się na położonym na ziemi plecaku – brnięcie po pas w białym puchu było codziennością każdej z tras. No może przesadziłbym mówiąc, że było tak bez przerwy, ale nie jeden z uczestników ekspedycji (myślę, że mogę używać tego słowa) zanurzył się w śniegu nie raz. 




DSCN9192 DSCN9184 Jak łatwo przewidzieć każda z tras musiała mocno przemodelować swoją pierwotną marszrutę, na szczęście ani przez chwilę walka z żywiołem nie musiała stać się walką o życie czy zdrowie.

Na największe słowa uznania zasługuje kameralna trasa prowadzona przez Jarka Bernackiego (Gonza) (57), która wędrując w sile 4 osób spontanicznie przekwalifikowała się z luksusowej trasy schroniskowej na najodważniejszą trasę bacówkową. By nie zostać posądzonym o wędrówkę drogą łatwizny na nocleg upatrzyli sobie Ci dzielni wędrowcy chałupkę bez drzwi i z odpowiednią wentylacja przez wywietrzniki w dachu. Gorąco gratulujemy hartu ducha!!!



DSCF5522 Nie lada przygodą była wędrówka także na trasie prowadzonej przez Michała Kuroszczyka (124) – był to prawdziwy pług śnieżny na 34 nogach – największa z tras licząca początkowo 17 uczestników na powitanie gór zdobyła szczyt Lubonia Wielkiego, by na pierwszy nocleg bezpiecznie zakotwiczyć w bacówce PTTK na Maciejowej. Kolejny dzień zakończył się dramatyczną decyzją przerwania dalszej wędrówki podjętej ku mecie rajdu już w schronisku na Turbaczu – śnieg na głównym grzbiecie Gorców okazał się silniejszy i trasa nocowała w pobliżu kulminacji gorczańskiej rozgwiazdy. Ostatni dzień i praca całego zespołu pozwoliła dotrzeć bezpiecznie do reszty kompanii w Ochotnicy.


DSCF5525 O dramacie, jaki przeżyła trasa Konrada Księżopolskiego (Erniego) (126) podczas gorącego noclegu w chłodnej bacówce na Gorcu nie czas i miejsce tu wspominać, godna podziwu jest jednak ich determinacja w chęci dotarcia na metę rajdu w Gorczańskiej Chacie (wędrówka trwająca ponad 12 godzin!!!). Także moja waleczna trasa nie raz miała okazję udowadniać, że nie znalazły się tam przypadkowe osoby – pierwszy dzień to przetarcie najbardziej stromego podejścia na Lubań od strony Tylmanowej (ponad 800 m różnicy wzniesień) i zejście do Ochotnicy (tu pozdrawiam Pana kierowcę PKS – u który nie patrząc w lusterka uciekł nam sprzed nosa w Ochotnicy:-). DSCN9196 Kolejny dzień to „spacerek” na Pańską Przechyłkę i z powrotem do GOCHY (spacerek trwał „zaledwie” 10 godzin). Na metę rajdu do GOCHY dotarł także samotnie wędrujący Sławek Niewiadomski (Lopez) (43). Około północy, gdy wszyscy ogrzali się i nasycili już w przytulnej kuchni Gorczańskiej Chaty w ruch poszły struny mozolnie dźwiganych gitar – tu wielkie podziękowania i gratulacje dla Gonza, który mimo wielogodzinnej wędrówki zrealizował swój ambitny plan zmierzenia się z każdą z piosenek z najnowszego śpiewnika SKPB ŁÓDŹ (a nie jest on mały...). Już około piątej nad ranem kuchnia opustoszała, grał jedynie strzelający płomieniami piec, zrobiło się cicho i sennie.


DSCF5515 Niedziela upłynęła w sielskiej atmosferze mgły, mżawki i roztapiającego się śniegu wlewającego się do butów.


Truizmem byłoby mówić, że tej wyprawy długo nie zapomnimy. Ponad 30 uczestników rajdu udowodniło, że są górskimi szaleńcami, dla których pogoda nie ma znaczenia, a liczą się góry i ta niepowtarzalna atmosfera wspólnoty na szlaku. Dziękujemy Wam, że mimo niesprzyjającej aury podjęliście wyzwanie wyruszenia na szlak i uczestnictwa w XXIX Rajdzie Beskidzkim.


Pełna fotorelacja z rajdu dostępna jest tutaj.

Darek Łapiński (117)

 

Fotorelacje z ostatnich rajdów

Rajd Majowy 2009 36-P50 DSCF5530 DSCN3135-P50 IMG_3447-P50
DSCF5508 DSCN9214 DSCF0973-P50 DSCF5523