Co? 
Studencka baza namiotowa „Pod Wysoką” działa pod egidą Studenckiego Koła Przewodników Beskidzkich w Łodzi od 1982 roku – przez pierwsze trzy lata szukaliśmy naszego miejsca w górach, by ostatecznie w 1985 roku osiąść u stóp najwyższego szczytu małych Pienin – pod Wysoką (1052 m n.p.m.), w urokliwej dolince potoku Kamionka nad miejscowością Jaworki (na wschód od Szczawnicy).

Gdzie?
Z geograficznego punktu widzenia Baza rozbijana jest na wysokości 762 m n.p.m. na Polanie Rówienka Za Potok, w górnej części doliny potoku Kamionka (czyli tego, który przepływa przez Wąwóz Homole). Jest to obszarze Małych Pienin, ok 10 km na wschód od Szczawnicy. 

Dla turysty istotne będą informacje, że przy wejściu do Bazy biegnie zielony szlak turystyczny z Jaworek na szczyt Wysoka (1052 m n.p.m.) i dalej na Słowację, aż do Podolińca. Ok. 30 minut od Bazy w stronę Wysokiej znajduje się skrzyżowanie ze szlakiem niebieskim. Szlak ten wiedzie z Rogacza Wielkiego (1182 m n.p.m.), gdzie ma punkt wspólny z Głównym Szlakiem Beskidzkim, skąd prowadzi przez Obudzę, Przeł. Rozdziele i dalej grzbietem Małych Pienin m.in. u podnóża Wysokiej, przez Durbaszkę (tu w pobliżu schronisko), Szafranówkę (tu możliwość zejścia lub zjazdu kolejką do Szczawnicy) w stronę Pienin Właściwych z Sokolicą i Trzema Koronami, przez Lubań (tu Baza Namiotowa SKPG Kraków) i dalej aż po Tarnów. 

Dla kierowców ważny jest fakt, iż ostatnim miejscem, gdzie można zaparkować samochód są Jaworki, leżące w odległości 45 minut pieszego spaceru od Bazy (np. przy dolnej stacji wyciągu krzesełkowego). Mimo istnienia gruntowej drogi z Jaworek na Bazę, nie ma możliwości dojazdu samochodem na górę.

Którędy dojść najwygodniej?

Nim ruszymy na drogi i bezdroża okolic Jaworek, czy też pragnąc pobazować kilka dni, trzeba się na Bazę wprowadzić z większym lub mniejszym dobytkiem. Najkrótsza z tras wiedzie drogą w stronę Wysokiej, zaczynającą się z krańca rynku w centrum Jaworek, położonego od strony Szczawnicy (szeroka, początkowo z betonowymi płytami, a jej początek między ogrodzeniami dwóch gospodarstw). Droga ta prowadzi nas ku górze, meandrując i rozwidlając się, ale bez względu na wybraną wersję cierpliwie pnie się dalej. Ostatecznie doprowadza nas do rozległej polany z górną stacją wyciągu, niewielkim barem „Bacówka” i przycupniętą opodal prawdziwą kolibą pasterską. By dotrzeć do tego miejsca, potrzeba ok. 25 minut marszu, ciągle pod górę. Przez polanę idziemy jej prawą stroną (drogą) konsekwentnie w stronę widocznego stożka Wysokiej. Po kilkuset metrach wchodzimy na zielony szlak turystyczny biegnący z Jaworek przez Wąwóz Homole. Idąc szlakiem, po kolejnych 20 minutach docieramy do Bazy. Wejście do niej znajdziecie po lewej stronie, kilkadziesiąt metrów po tym jak pokonacie w bród płytki potok przecinający drogę, którą wędrujemy.

Alternatywna droga dojściowa, połączona z okazją do pierwszego zwiedzania atrakcji okolicy, wiedzie z Jaworek cały czas szlakiem zielonym przez Wąwóz Homole (ok. 1 h 15 min). W pogodne dni trasa ta może być oblegana przez turystów „wpadających tu na chwilę, by zaliczyć to co najważniejsze w okolicy”, w dni deszczowe jest tam ślisko z uwagi na błoto i liczne metalowe mostki i schodni. Innymi słowy: osobom z dużym obciążeniem na plecach – nie polecamy.

Idący górami szlakiem niebieskim od strony Przełęczy Rozdziele lub Szczawnicy winno się zejść na szlak zielony w miejscu, gdzie ten ostro skręca na wschód rozpoczynając trawers Wysokiej (w tym samym miejscu odbija ścieżka na Wysoką). Szlakiem zielonym z podnóża szczytu do Bazy idzie się w dół około 20 minut.

Noclegi – Baza jest gotowa przyjąć turystów wędrujących z własnymi namiotami (pole namiotowe na około 25 namiotów), a także tych pragnących skorzystać z przygotowanych przez nas miejsc noclegowych (standardowo około 60 miejsc, ale bywało, że liczba Bazowiczów była trzycyfrowa 🙂 ). Namioty bazowe dzielą się na tzw. NS-y (wysoki namiot wojskowy z 8-10 kanadyjkami przykrytymi grubym materacem i dwoma kocami) – w nich możemy pomieścić około 25 osób, a także tzw. namioty willowe (mogące pomieścić do 4 turystów, namiot „unosi się w powietrzu” na drewnianym podeście, wnętrze wyścielone jest grubymi materacami i 4 kocami) – tu oczekuje dalszych 36 miejsc. W obu przypadkach konieczny jest własny śpiwór, karimaty są zbyteczne.

Gastronomia – sercem Bazy jest nowo postawiona wiata kuchenna ze stale gorącym piecem opalanym drewnem. Każdy Bazowicz ma prawo korzystania z pieca, a także znajdujących się w kuchni garnków, talerzy, kubków, sztućców etc. Każdy ma jednak obowiązek samodzielnego pozmywania po sobie w stojącej opodal zmywalni z wodą z pobliskiego potoku doprowadzoną unikalnym wodociągiem. Na Bazie nie ma możliwości nabycia jakichkolwiek produktów spożywczych, mamy za to własne źródło krystalicznie czystej wody zdatnej do picia bez przegotowania (sądząc po ilości kamienia w czajnikach może być nawet mineralna😊). Najbliższe sklepy znajdują się w Jaworkach, są świetnie wyposażone i czynne 7 dni w tygodniu. Oferują możliwość płacenia karta i gotówką.

Sprawy higieniczne – „w strategicznej odległości” od namiotów znajdują się budki Toy-Toyów dostępnych wyłącznie dla mieszkańców Bazy. Ogrodowy wąż prowadzący z górnego biegu potoku do „kabiny prysznicowej” pozwala kilku szczęśliwcom dziennie na skorzystanie z naturalnie podgrzanej wody – pozostali mogą podgrzać ją samodzielnie na piecu i wziąć orzeźwiającą kąpiel. Wspomniano już o umywalni na naczynia z bieżącą woda doprowadzoną wężem do wysoce skomplikowanego systemu zlewów. Dla bardziej konserwatywnych trampów lub mniej wymagających „czyściochów” pozostaje jeszcze opcja schłodzenia się w potoku stanowiącym północną granicę Bazy. Średni stan jego wody wynosi poniżej 15 cm, ale znawcy tematu potrafią odszukać „głębinki” nawet 5-krotnie przekraczające tę wartość! 

Niezwykła atmosfera – do tej pory pisaliśmy, czego Baza nie oferuje (m.in. dojazdu samochodem, prądu, bieżącej wody, porcelanowych kibelków, możliwości kupienia piwka czy nawet kromki chleba na miejscu, kuchni gazowej, wi-fi, a nawet porządnego zasięgu telefonii komórkowej). Co zatem Baza ma? Szemrzący strumień, bezgraniczne rozgwieżdżone niebo z dala od miejskich świateł, kierdle owiec przechodzące w poszukiwaniu świeżej trawy między namiotami, a przede wszystkim niezwykły klimat skupiających niezwykłych ludzi w jednym miejscu i w jednym czasie! Niemal każdego wieczoru na Bazie płonie ognisko koncentrujące większą lub mniejszą część Bazowiczów oraz tworząc niezwykły klimat wspólnego górskiego domu. Alternatywą jest możliwość spotkań w wiacie kuchennej lub w tzw. palarni stojącej tuż obok – szczęśliwie coraz rzadziej pełniącej funkcje zgodne z nazwą, ale dającej szansę na długie nocne i dzienne rozmowy w mniejszym gronie.

Dla niektórych bycie na Bazie jest atrakcją samą w sobie i ciężko im się z niej wyrwać. Mimo to, nawet najbardziej zatwardziały Bazowicz poczuje od czasu do czasu zew drogi. Do najbardziej popularnych wypadów należą poniższe, kilkugodzinne wędrówki:

  • na Wysoką – najwyższy szczyt Pienin i znakomity punkt widokowy (także te wyjątkowe wyprawy podejmowane na wschód słońca z panoramą Tatr w tle);
  • na Przełęcz Rozdziele, z której podziwiać można cały grzbiet Małych Pienin, Pasma Radziejowej, a także monumentalne Trzy Korony czy Lubań, a w dole Jaworki i Dolinę Grajcarka;
  • do Szczawnicy grzbietem Małych Pienin (z powrotem busem do Jaworek);
  • do rezerwatów przyrody Wąwóz Homole i Wąwóz Białej Wody.

Całodniowe wycieczki to m.in. 

  • wędrówki po słowackiej stronie granicy z Wieternym Wierchem i terenami tamtejszego Pienińskiego Parku Narodowego (np. rejonem Haligowickich Skał) na czele;
  • wyrypa na Radziejową (1262 m n.p.m.) – najwyższy szczyt Beskidu Sądeckiego.

Korzystając z krótkiego przejazdu busem można dotrzeć do Pienińskiego Parku Narodowego z Trzema Koronami i Sokolicą. Miłośnicy mniejszego tłoku na szlaku mogą z Krościenka powędrować na gorczański Lubań. Szukający odmiany od człapania po szlakach skorzystają z wypożyczalni rowerów w Szczawnicy, by Drogą Pienińską dojechać do Czerwonego Klasztoru. Podróż przełomem Dunajca sama nasuwa pomysł, by spłynąć nim klasycznie czółnami z flisakami lub nieco bardziej samodzielnie – pontonem, bądź kajakiem.

Szukając zabytków architektury poszukiwania warto zacząć już w Jaworkach i pobliskiej Szlachtowej (w obu rusińskich wsiach zachowały się murowane cerkwie z dawnym wyposażeniem oraz ukryta w przysiółkach urokliwa drewniana zabudowa). Nieco dalej znajduje się Szczawnica z zabudową uzdrowiskową inspirowaną stylem szwajcarskim oraz pięknie utrzymanymi Dolnym i Górnym Parkiem Zdrojowym z całą stosowną infrastrukturą uzdrowiskową. Celem wycieczek z około godzinnym dojazdem mogą być zamki w Czorsztynie i Niedzicy, drewniany kościół z Listy UNESCO w Dębnie i równie piękne w pobliskiej Łopusznej, Grywałdzie czy Harklowej. Szukającym chwili wytchnienia w cichych (i chłodnych! 😊) murach muzeów polecamy szczególnie Muzeum Pienińskie w Szlachtowej, Muzeum Uzdrowiska w Szczawnicy, i wreszcie Muzeum Pienińskiego Parku Narodowego w Krościenku, czy placówkę funkcjonującą w Czerwonym Klasztorze. 

Niepowtarzalną atrakcją tych okolic jest ciągle żywa kultura pasterska, przejawiająca się kilkunastoma bacówkami, w których wyrabia się pożywne sery i orzeźwiającą żętycę. To wszystko dzięki stałej obecności w sezonie wypasowym kilku tysięcy owiec, które podzielone na kierdle pod opieką juhasów i ich dzielnych psów przemierzają hale, które jak okiem sięgnąć otaczają Jaworki.

Planując wycieczki piesze proponujemy skorzystać z tej mapy: 

https://mapa-turystyczna.pl/#49.36528/20.63816/12

W odległości jednego dnia drogi znajdują się liczne obiekty noclegowe. Głównie są to pod noclegi pod dachem, zaczynając od najbliższego schroniska pod Durbaszką (ok. 1 godz. drogi). Około pół dnia drogi (zależnie od wybranego wariantu) dzieli nas od schronisk PTTK: na Prehybie, Pod Bereśnikiem. Pobliskie chatki to Chatka pod Niemcową (podobnie jak wymienione schroniska PTTK znajduje się w paśmie Radziejowej Beskidu Sądeckiego) i Chata Magóry na stokach Eliaszówki. Komu bazowego klimatu ciągle mało, może wybrać się na bazę SKPG Kraków na szczycie Lubania, bądź na drugą z łódzkich baz – w Muszynie Złockiem. W obu przypadkach być może trzeba będzie podjechać trochę busem lub pociągiem, ale są tacy którzy te trasy robią w jeden dzień  z normalnym (czyli dużym) plecakiem.

Więcej o bazach i chatkach w okolicy znajdziesz na stronie pod tym adresem: https://www.chatki.com.pl/

Położenie: polana „Pod Wysoką” przy zielonym szlaku, nad Wąwozem Homole. Jaworki k/Szczawnicy.

Prowadzenie: Studenckie Koło Przewodników Beskidzkich w Łodzi, Towarzystwo Beskidzkie 

Otwarte: lipiec – sierpień (każdego roku dostosowujemy się do weekendów, przyjmując kilkudniową tolerancję w każda stronę – prosimy o kontakt, jeśli chcesz przyjechać na początku lub na końcu bazowania)

Ilość miejsc: ok. 25 miejsc na namioty własne + ok. 60 miejsc w namiotach bazowych               

Rezerwacja: Amelia Szafrańska, tel. 662 069 343 albo  Darek Łapiński, tel. 504 816 983 lub mailowo: baza@jaworki.skpb.lodz.pl (w obu przypadkach konieczne jest uzyskanie potwierdzenia przyjęcia rezerwacji)

Facebook: https://www.facebook.com/Jaworki/

Cennik: 9 zł/os. nocleg w namiocie bazowym; 6 zł/os. nocleg na polu namiotowym (20% upustu dla członków PTTK albo w ramach Unii Baz, 30% przy połączeniu tych opcji, 50% dla dzieci do 7 roku życia, do 100% przy chęci odpracowania noclegu – w tym przypadku po wcześniejszym ustaleniu z Bazowym)